Dziś 17 grudnia 2017   Witam Cię bardzo serdecznie Gościu miły
 
 Menu:
 Strona Główna
 
 Wiersze, proza, inne
 Ważne dokumenty, teksty
 Ministrant
 Nasze artykuły o Diakonacie
 Diakon Stały
 Modlitwy
 Odeszli do Pana

Od 3 grudnia 2005 jesteś
gościem.
Aktualnie: 2


Zagłosuj na stronę :)
Pamiętaj nazwę i głosuj na: "SERWIS KEFAS"


     ..:: Serwis Kefas wita serdecznie ::..

 "A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec." (J 12,26)

Nasze spotkanie tutaj to nasza nadzieja na lepsze jutro, to wiara że będzie lepiej i bezpieczniej, to w końcu miłość, która była, jest i będzie. 
Życzę Wam możliwości odczucia tej wyjątkowej obecności Boga pośród nas, ludzi.

 

Szczęść Boże!

Administrator

 

 

Pamiętajmy, że bez Boga jesteśmy jak ścięty kwiat, nie mający szans na odrodzenie...

     ..:: Modlitwa internauty ::..

Wszechmogący Boże, który stworzyłeś nas na Swój obraz i podobieństwo oraz nakazałeś poszukiwać dobra, prawdy i piękna, proszę Cię przez wstawiennictwo św. Izydora, abym kierował się do tych witryn internetowych, które są zgodne z Twoją wolą, a napotkanych internautów traktował z miłością i cierpliwością. Amen

Święty Izydorze: wspomagaj mnie.


     ..:: Szukaj w serwisie ::..
 
Twoja wyszukiwarka


     ..:: Patron dnia ::..
Wrzesień

XXVI NIEDZIELA ZWYKŁA

"Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają,
to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą" (Łk 16,31)

Wieczne życie czy bogactwo w doczesności?

Staramy się nie widzieć ludzi grzebiących w śmietnikach, śpiących na dworcu, żebrzących, a jeśli już zauważamy, to jest to dla nas proza życia. Traktujemy tych ludzi jako folklor, obraz codzienny, wręcz jako przykład nieporadności życiowej. Ale to nie tak, oni również mieli swoje marzenia, swój plan życia; teraz są biedni materialnie, ale czy również duchowo?

Zastanówmy się, czy to, co my widzimy jako biedę, nie okazuje się przypadkiem bogactwem duchowym? W kontekście opowieści o bogaczu i Łazarzu nasuwa się refleksja bardzo smutna, bo jeśli rzeczywiście czeka nas wieczne życie, to może zastanówmy się, kto tu jest faktycznie bogaczem, a kto biedakiem, kto z nas spotka się z Łazarzem, a kto z bogaczem? Nie twierdzę, że nagle olśniła mnie myśl i jutro pójdę spać na dworzec, grzebiąc w śmietnikach zapracuję sobie na wieczność – to byłaby obłuda, ale może warto zastanowić się….. i trochę poluzować, zwolnić tempo życia i pomyśleć o przyszłości?
Dzisiejsze czytania, wbrew pozorom, nie traktują o grupach społecznych, bogatych, biednych czy średnich. Podstawą do rozważania czytań jest problem naszych działań podczas wędrówki na ziemi, naszych postaw, jakie prezentujemy, obojętnie czy w sposób naturalny, czy wymuszony sytuacją, okolicznością. Chodzi tu o to, by nasze życie i nasze postawy, kierunkowały nas i wszystkich obok nas na drogę zbawienia. Jak to słusznie zauważa święty Paweł pisząc do Tymoteusza: „Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością! Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany i [o nim] złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.” (1Tm 6,11-12).
Drugim zasadniczym tematem ewangelicznym jest wiara w przekazy. To, co nam przekazuje Pismo Święte, a potem kapłani w kazaniach, dotyczy nas wszystkich, naszego życia doczesnego i wiecznego. Słuchając ich nierzadko mamy wrażenie, iż słowa padające z ambony nas nie dotyczą. A jednak, jeśli słowa te przetrawimy, jeśli je przepuścimy przez filtr osobowości, zrozumiemy, że każde słowo wypowiadane podczas Liturgii Słowa przeznaczone jest osobiście dla każdego z nas, tyle, że czasami zakiełkuje ono od razu, a czasami – jak nasiono – przeleży do momentu zaistnienia właściwej sytuacji i okazji, by narodzić się jako słowo zbawcze.
Jezu Chryste, pomóż nam widzieć Ciebie w każdym z nas. Daj nam Łaskę Ducha Świętego, byśmy zrozumieli, dokąd zmierzamy i jak mamy postrzegać naszych bliźnich.

XXV NIEDZIELA ZWYKŁA 2010

" Kto w drobnej rzeczy jest wierny,
ten i w wielkiej będzie wierny” (Łk 16,10)

Ewangelia pracy

»Ewangelią pracy« w sposób spontaniczny nazwano przemówienie Ojca Świętego Jana Pawła II wygłoszone w dniu 20 czerwca 1983 r. do dwumilionowej rzeszy mieszkańców Górnego Śląska, zgromadzonej na katowickim lotnisku. Przemówienie to zyskało sobie taką nazwę zapewne dlatego, że sam Papież kilkakrotnie użył w nim tego określenia.

My zaś w dzisiejszych czytaniach widzimy teksty, które śmiało można by zakwalifikować do tejże Ewangelii. Czasy, w których żyjemy, idealnie komponują się z czytaniami. Nie raz natykamy się na osoby, które poszukują bezskutecznie pracy zarówno w kraju, jak i za granicą, błąkają się od zakładu do zakładu, nie mogą się zrealizować w pracy, nawet, jeśli mają właściwe wykształcenie. Istnieją zakłady, w których otrzymanie pracy wiąże się z wyrzeczeniami, rezygnacją z życia rodzinnego lub rozłąką z rodziną.
Można by powtórzyć za Amosem: „Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego i bezrolnego pozostawiacie bez pracy,” (Am 8,4). Z jednej strony wymaga się ślepego wykonywania zadań zleconych pracownikowi, a z drugiej strony nie daje się mu wolności, nie respektuje się świąt i niedziel, poniża się go. I znowu pasuje tu cytat z tej księgi: „Będziemy kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów i plewy pszeniczne będziemy sprzedawać.” (Am 8,6).
Choć od tamtych czasów dzieli nas prawie dwa tysiące lat, to jakże aktualne są słowa świętego Pawła do Tymoteusza – Paweł prosi, a nawet zaleca, by „prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością.” (1Tm 2,1b-2).
Ewangeliczne słowa Chrystusa zastanawiają nas, lecz jeśli je przeanalizujemy, to zrozumiemy prawdę, którą nam w nich przekazuje: „Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy [wszystko] się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.” (Łk 16,9-13)
„Praca jest podstawowym wymiarem ludzkiego bytowania na ziemi. Dla człowieka posiada ona nie tylko znaczenie techniczne, ale także znaczenie etyczne. O tyle można powiedzieć, że człowiek przez pracę czyni sobie ziemię poddaną, o ile człowiek sam przez swoje postępowanie okazuje się panem, a nie niewolnikiem ziemi, a także panem, a nie niewolnikiem pracy.” (JP2 Częstochowa 1983 r.).

Jezu Chryste, pomóż nam zrozumieć, jak pogodzić nasze obowiązki z ewangelicznymi prawdami.

XXIV NIEDZIELA ZWYKŁA ODPUSTOWA 2010

"Bądź pozdrowiona,
pełna łaski, Pan z Tobą,
błogosławiona jesteś między niewiastami” (Łk 1,28)

Pełna Łaski Bożej

Matka, Królowa, Orędowniczka, Wspomożycielka, Pełna Łaski. Tylko Ona jedna w Piśmie Świętym, jest określana tymi zwrotami, tytułami i określeniami. Ale też tylko Ona jedna, w pełni zasługuje na to Miano, jako Matka Boża, jako Matka Kościoła i Matka nas wszystkich, nazwana przez Swego Syna umierającego na Krzyżu. To dzięki Niej mamy nadzieję, dzięki Niej – a w zasadzie skutkiem Jej zgody i podporządkowania się Woli Bożej, zstąpił na ziemię i nas odkupił Jezus Chrystus.

Czytamy o zapowiedziach Bożej wspaniałości, o tych sprawach, które nas czekają i których możemy doświadczyć: gdy nadejdzie ta chwila, „Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwała wobec wszystkich narodów" (Iz 61, 11). Pierwsza, która tej chwały dostąpiła, to Matka Boża. Otrzymała Ona w owej chwale łaskę poczęcia i porodzenia Syna Bożego – Jezusa Chrystusa. Problem z Łaską polega na tym, że musimy stać się zdolni do dostrzeżenia tej właściwej chwili, a to wymaga przygotowania się do niej w sposób właściwy, godny i rzeczowy. Polega również na modlitwie o Łaskę, która pozwala nam trwać w wierze, przy Maryi, oczekując – jak ona – przyjścia naszego Pana. Czekając, a w międzyczasie uwielbiając i czcząc Chwałę Bożą, Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa, uciekając się do Niej jako naszej Matki.
Nie mamy powodów do zastanowienia się, dlaczego Bóg nam udziela łaski, to nam wyjaśnia List do Efezjan – „Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym.” (Ef 1,5-6). My możemy o tę łaskę prosić przez wstawiennictwo naszej Matki Maryi, która nas, swoje dzieci, otula płaszczem miłości, obrony i opieki. Bowiem mamy wytyczone zadanie przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. „W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli, po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu - my, którzyśmy już przedtem nadzieję złożyli w Chrystusie.” (Ef 1,11-12).
Dzisiaj obchodzimy w naszym Kościele lokalnym Święto, wyjątkowe, bo Matki Boskiej Piekarskiej, Patronki całej Diecezji. Wyjątkowe, bo to właśnie Matka Boża Patronuje naszej wspólnocie, naszym wikarym. Warto przy tej wyjątkowej, jubileuszowej okazji zawierzyć swoje życie i siebie samych naszej Patronce. Warto przez Jej pośrednictwo prosić o dar Łaski Bożej na życie i posłannictwo, na powołanie i naszą drogę życiową. Prosiuć w modlitwie o dobrych Kapłanów, o służbę Liturgiczną, o wiernych, nas wszystkich, którzy stanowimy nasz Kościół Lokalny. Musimy ciągle pamiętać, że dzięki Matce Bożej i wypełnieniu przez Nią Jej najważniejszego zadania możemy wychwalać Pana. „W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem.” (Ef 1,4)

Matko Boża, przez Twoje wstawiennictwo prosimy o dar otwarcia się na słowa i czyny Twego Syna, abyśmy zrozumieli, jak kroczyć po drogach wiary, nadziei i miłości, jak podążać do Boga. Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie.

XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

"Nie bój się, Maryjo,
znalazłaś bowiem łaskę u Boga.”
(Łk 1,30)

Chwała Boża

Czytając Pismo Święte napotykamy niejednokrotnie na pojęcia i zwroty dla nas niezrozumiałe, obce. Tłumaczymy je sobie, kojarząc poszczególne słowa ze słowami spotykanymi w innych sytuacjach, innych stwierdzeniach. Jednakże bardzo ważne jest zrozumienie. Dzisiaj zastanówmy się nad pojęciem „Chwała Boża”.

Czytamy o zapowiedziach Bożej wspaniałości, o tych sprawach, które nas czekają i których możemy doświadczyć: gdy nadejdzie ta chwila, „Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwała wobec wszystkich narodów" (Iz 61, 11). Pierwsza, która tej chwały dostąpiła, to Matka Boża. Otrzymała Ona w owej chwale łaskę poczęcia i porodzenia Syna Bożego – Jezusa Chrystusa. Problem z Łaską polega na tym, że musimy stać się zdolni do dostrzeżenia tej właściwej chwili, a to wymaga przygotowania się do niej w sposób właściwy, godny i rzeczowy. Polega również na modlitwie o Łaskę, która pozwala nam trwać w wierze, przy Maryi, oczekując – jak ona – przyjścia naszego Pana.
W Liście do Efezjan mamy wyjaśnienie, dlaczego Bóg nam udziela łaski – „Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym.” (Ef 1,5-6). My możemy o tę łaskę prosić przez wstawiennictwo naszej Matki Maryi, która nas, swoje dzieci, otula płaszczem miłości, obrony i opieki.
Dzisiaj obchodzimy w naszym Kościele lokalnym Święto Odpustowe. Warto przy tej okazji zawierzyć swoje życie i siebie samych naszej Patronce. Warto przez Jej pośrednictwo prosić o dar Łaski Bożej na życie i posłannictwo, na powołanie i naszą drogę życiową. Musimy ciągle pamiętać, że dzięki Matce Bożej i wypełnieniu przez Nią Jej najważniejszego zadania możemy wychwalać Pana. „W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem.” (Ef 1,4)

Matko Boża, przez Twoje wstawiennictwo prosimy o dar otwarcia się na słowa i czyny Twego Syna, abyśmy zrozumieli, jak kroczyć po drogach wiary, nadziei i miłości, jak podążać do Boga. Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie.

XXIV NIEDZIELA ZWYKŁA

"Bo kto chce zachować swoje życie,
straci je; a kto straci swe życie
z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je.”
(Mk 8,35)

Bóg mnie wspomaga

Uczestnicząc w życiu społecznym godzimy się na to, by uczestniczyć również w życiu duchowym tej społeczności, w której żyjemy. Innymi słowy, żyjąc pośród ludzi nierzadko staramy się dostosować nasze czyny i słowa do prawideł, jakie obowiązują w danej grupie. Będąc indywidualistami, poniekąd godzimy się na grupową odpowiedzialność i grupowe myślenie. Czy tak powinno być?

Pismo Święte w dzisiejszych czytaniach dobitnie nam pokazuje, jak żyć i jak zachowywać się wobec innych, jak odpowiadać na ataki, jakie zająć stanowisko – jeśli Bóg nas wspomaga. Bo to, że nas wspomaga i prowadzi, to pewne i jasne, ale poza prowadzeniem i wspomaganiem oczekuje od nas posłuszeństwa i jednoznacznej postawy. ”Pan Bóg Mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.” (Iz 50,7). A zatem uodparnia nas na ataki tych, dla których najważniejsze są sprawy przyziemne i dobra doczesne, ale równocześnie oczekuje czegoś więcej, oczekuje dobrego przykładu dla tych, którzy jeszcze nie wierzą: „Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić?” (Jk 2, 14). Wiara... A jaka jest nasza wiara? Głęboka, szczera i pociągająca bliźnich ku Bogu czy niedzielna, świąteczna (od święta do święta), taka tylko na pokaz? I o tym Apostoł też mówi „Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków.” (Jk 2,18).
Ale najlepszą odpowiedź na dylematy zrodzone przez dzisiejsze czytania słyszymy z ust naszego Pana, Jezusa Chrystusa: "Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je.” (Mk 8,35). Nic dodać, nic ująć, chyba tylko wypowiedzieć za tymi słowami prośbę: Boże, wesprzyj słabość wiary mojej.

Matko Boża, przez Twoje wstawiennictwo prosimy o umocnienie naszej wiary tak, byśmy stali się godnymi świadkami Pana naszego. Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie.

XXV NIEDZIELA ZWYKŁA

"Jeśli kto chce być pierwszym,
niech będzie ostatnim ze wszystkich
i sługą wszystkich!”
(Mk 9,35)

Zależności?

Kto, z kim, dla kogo, w jaki sposób, dlaczego? To pytania, które krążą wokół nas i nas dotyczą. W naszej rzeczywistości spotykamy się z terminami służby, pomocy, pracy dla kogoś, dla pewnej sprawy, dla instytucji. Ale również znamy formułę służby poprzez modlitwę, poprzez zawierzenie Bogu, poprzez działania dla tych, którzy służby potrzebują, łakną, którym jest ona potrzebna.

I o tym dzisiaj nas poucza Słowo Boże. W księgach Mądrości czytamy o tych, którzy nie potrafią zrozumieć słów sprawiedliwego, wręcz nie trawią utyskiwania na ich obrzędy, na sposób postępowania w życiu codziennym, a również na sposób przestrzegania prawa. Przecież „niewygodnych” trzeba się pozbyć, aby żyć spokojnie. I tak jest do dzisiaj: nieraz można doświadczyć przykrości za słowa prawdy, za przypomnienie o wierze, o kościele, o Bogu. Niektórzy słowa te uznają za atak na ich wolność i wtrącanie się w ich życie osobiste.
A przecież jesteśmy – wszyscy zgromadzeni w kościele Chrystusowym – zobowiązani do wspólnego działania, do napominania się wzajemnie. Ale aby być wspólnotą, trzeba coś razem zrobić. Rozpoznać Mądrość, która dokładnie określa, jakie powinno być nasze życie. Święty Jakub wyraźnie nam o tym przypomina w swoim liście, mówiąc „Mądrość zaś [zstępująca] z góry jest przede wszystkim czysta, dalej, skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy.” (Jk 3, 17). W dalszej części listu wyjaśnia nam prostą zależność, „Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz.” (Jk 4,3).
Czyli modlitwa, służba dla innych. Ktoś powie, że nie ma w tym miejscu słowa o pracy zarobkowej, o wynagrodzeniu, o życiu. Prawda, ale tu nie chodzi o zmianę naszego życia i naszych obowiązków, lecz o przebudowę naszej mentalności, a również o nasze życie duchowe, równie ważne, czy nawet ważniejsze, bo po życiu doczesnym czeka nas (mam nadzieję, że wszystkich) życie wieczne. Poprzez modlitwę, służbę i Eucharystię dojść możemy do naszego celu, bo „kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał".(Mk 9,35). I tu znajdujemy odpowiedź na pytania zamieszczone w pierwszym zdaniu tych rozważań: kto – my, z kim – z Bogiem, dla kogo – dla Boga, w jaki sposób – przez modlitwę, dlaczego – by dojść do Królestwa Niebieskiego.

Matko Boża, przez Twoje wstawiennictwo prosimy o dar czystej modlitwy i służby Bogu, byśmy mogli podążać do Boga drogą wiary, nadziei, miłości. Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie.

XXVI NIEDZIELA ZWYKŁA

" Kto bowiem nie jest przeciwko nam,
ten jest z nami.” (Mk 9,40)

W Imię Jezusa

Cytat z Ewangelii Świętego Marka, słowa Jezusa, jest równie aktualny w dzisiejszych czasach. Jednak zdarza się, że jest używany w sposób opaczny. Dlatego pora, by słowa te (oraz wiele innych) przestały być sztandarowymi dla grup, które niewiele mają wspólnego z wiarą i Jezusem. Ale w naszym społeczeństwie bywa tak, że używa się słów i zwrotów, które pasują do danej ideologii, przy czym całkowicie pomija się ich rzeczywisty sens.

Wiele słów w dzisiejszych czytaniach użytych jest po to, by nam uzmysłowić prawdę o Królestwie Niebieskim. O ludziach wybranych do przekazywania nam prawd objawionych, do prorokowania. Ale znajdziemy również przestrogę, aby nie mierzyć wszystkich równą miarą. Musimy słowa, które nam przekazują, odsiewać od plew panoszących się w ich słownictwie, od zdań, które wydają się być wzniosłe, ale nie prowadzą nas do Boga.
W słyszanych słowach trzeba umieć znaleźć nie tylko słowa nas pobudzające i dla nas pożyteczne, ale również te, które zostały celowo użyte, by w naszym umyśle zasiać zamęt. Zresztą zasada ta dotyczy nie tylko słów, lecz także ludzi. Pozorna dobroć niektórych i głoszona przez nich mądrość może nas zwieść i zaprowadzić na manowce, ponieważ nie zawsze ich intencje są szczere.
Wracając do słów Jezusa i czynów ludzi działających w Jego Imię, warto przytoczyć kolejne zdania: „Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony.” (Mk 9, 41 – 43). Jeśli żyjemy w zgodzie z tymi słowami, to głośmy je w Jego Imię, ewangelizujmy się wzajemnie. Biada nam, jeśli czynimy to z chęci wprowadzenia zamętu u innych, jeśli czynimy to z chęci zdobycia zaszczytów i pieniędzy.
Przekaz płynący z wszystkich trzech czytań jest prosty: róbmy to, co nam powiedział Bóg nasz, czego nas nauczył Jezus Chrystus, a czyńmy to w Jego Imię, wtedy będziemy mogli usłyszeć: „Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.” (Mk 9, 40).

Matko Boża, przez Twoje wstawiennictwo prosimy o dar rozumienia i działania w imię Jezusa, by podążać drogą wiary, nadziei, miłości. Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie.

 

  

  Święci co dnia
 Teksty różne
 Rok kościelny 100 lat temu
 Ofiara Mszy Świętej 100 lat temu
 Filologia Biblii
 Ważne i dobre strony
 Teksty na niedzielę
  Kontakt
   Napisz list