Dziś 27 kwietnia 2017   Witam Cię bardzo serdecznie Gościu miły
 
 Menu:
 Strona Główna
 
 Wiersze, proza, inne
 Ważne dokumenty, teksty
 Ministrant
 Nasze artykuły o Diakonacie
 Diakon Stały
 Modlitwy
 Odeszli do Pana

Od 3 grudnia 2005 jesteś
gościem.
Aktualnie: 1


Zagłosuj na stronę :)
Pamiętaj nazwę i głosuj na: "SERWIS KEFAS"


     ..:: Serwis Kefas wita serdecznie ::..

 "A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec." (J 12,26)

Nasze spotkanie tutaj to nasza nadzieja na lepsze jutro, to wiara że będzie lepiej i bezpieczniej, to w końcu miłość, która była, jest i będzie. 
Życzę Wam możliwości odczucia tej wyjątkowej obecności Boga pośród nas, ludzi.

 

Szczęść Boże!

Administrator

 

 

Pamiętajmy, że bez Boga jesteśmy jak ścięty kwiat, nie mający szans na odrodzenie...

     ..:: Modlitwa internauty ::..

Wszechmogący Boże, który stworzyłeś nas na Swój obraz i podobieństwo oraz nakazałeś poszukiwać dobra, prawdy i piękna, proszę Cię przez wstawiennictwo św. Izydora, abym kierował się do tych witryn internetowych, które są zgodne z Twoją wolą, a napotkanych internautów traktował z miłością i cierpliwością. Amen

Święty Izydorze: wspomagaj mnie.


     ..:: Szukaj w serwisie ::..
 
Twoja wyszukiwarka


     ..:: Patron dnia ::..
Grudzień

UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA PAŃSKIEGO 2010

" A Słowo stało się ciałem
i zamieszkało wśród nas." (J 1,14a)

Oczekiwanie zostało spełnione

Czekanie na tę chwilę to nie tylko cztery tygodnie Adwentu – przecież cały rodzaj ludzki czekał na to, co było od wieków zapowiadane przez Proroków i spełniło się w warunkach, które były trudne do zaakceptowania. Ale Tej nocy, tej betlejemskiej nocy rodzi się prawdziwa miłość. Ten, który przychodzi do nas jako Maleńkie Dziecię, będzie dla nas wzorem, wyzwoleniem, Zbawieniem, będzie nas przyciągać swą pokorą i ubóstwem.

A my, podobnie jak cały świat, pobiegniemy do stajenki. Będziemy Boga chwalić, wielbić. Podobnie jak pasterze oraz mędrcy i królowie, mali i wielcy tego świata uklękniemy przed żłóbkiem. Klękać będą wszyscy, którzy wierzą, uwierzą w Jednorodzonego Boga. Nawet Ci, którzy w codzienności swojej nie identyfikują się ze wspólnotą chrześcijańską, świętują ten jeden wielki dzień, a właściwie noc. Znamiennym jest to, że sam Bóg obrał sobie tę porę, by spotkać się z nami i udzielić pokoju.
Czy jesteśmy w stanie właśnie w tym wyjątkowym dniu zrezygnować z antagonizmów, krytykanctwa, pożądliwości, odrzucania miłości innych? Czy możemy w Tym Wyjątkowym Dniu wejść na wyżyny tolerancji, wzajemnej dobroci i życzliwości?
Nie będę cytował kolejnych fragmentów czytań, bo – mam nadzieję – każdy z nas je dzisiaj usłyszy, zaś dopełnieniem niech będą słowa piosenki Seweryna Krajewskiego:

Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy
Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory
Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich
Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski
Niebo ziemi, niebu ziemia
Wszyscy wszystkim ślą życzenia
Drzewa ptakom, ptaki drzewom
Tchnienie wiatru płatkom śniegu
Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku
Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku
Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem
Dzień, piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze
Niebo ziemi, niebu ziemia
Wszyscy wszystkim ślą życzenia.
A gdy wszyscy usną wreszcie
Noc igliwia zapach niesie.

Prosimy Cię, Panie Boże, daj nam moc zrozumienia drugich, a nowe narodzenie się Twego Syna niech nas oswobodzi od jarzma codziennego grzechu i pomoże przygotować się do ponownego przyjścia Pana.

IV NIEDZIELA ADWENTU 2010

" Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna,
któremu nadadzą imię Emmanuel,
to znaczy: "Bóg z nami"." (Mt 1,23)

Rodzicielstwo

W różnych proroctwach różnie nazywano to, co ma się stać. Zawsze jednak była mowa o tym, że Panna, Dziewica, porodzi Syna, jak to zapowiada jeden z największych proroków, którego słowa będą później cytowane również przez tego, który owym Zbawieniem miał się stać.

Izajasz w swoich proroctwach, zsyłanych mu przez samego Boga dla opamiętania ludzi grzeszących, ludzi o niecnych sercach, tak oto zapowiedział Słowo, które miało się stać Ciałem: „Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.” (Iz 7,13b-14). Domem Dawidowym nazwał społeczność, z której wywodzić się będzie wcielony Bóg, ale domem Dawidowym jesteśmy również my, żyjący po Chrystusie, żyjący tu i teraz i kontynuujący Jego spuściznę pozostawioną nam w wierze.
Słowa Świętego Pawła w Liście do Rzymian odczytujmy jako słowa skierowane do nas. Te słowa pobudzają nas do ewangelizacji tych, którzy nie znają słów Pana, zapomnieli o nich bądź zbyt płytko traktują wiarę. Bo przecież: „Przez Niego otrzymaliśmy łaskę i urząd apostolski, aby ku chwale Jego imienia pozyskiwać wszystkich pogan dla posłuszeństwa wierze. Wśród nich jesteście i wy powołani przez Jezusa Chrystusa. (Rz 1,5-6).
W ostatnich dniach Adwentu święty Mateusz przypomina nam wydarzenia poprzedzające przyjście Zbawiciela na ziemię, a związane ze zbliżającym się Macierzyństwem Maryi, które jest dla nas tak oczywiste, że w radości oczekiwania na Boże Narodzenie zapominamy o Ojcostwie, nie tylko Bożym, które jest dla nas, chrześcijan, naturalną prawdą. Święty Mateusz w kilku zdaniach przypomina nam o ojcostwie świętego Józefa. Jedni nazywają go Opiekunem, inni cichym bohaterem, ale święty Józef, będąc mężem Maryi, stał się ziemskim Ojcem Jezusa, tym samym wykonując wolę Boga Ojca. I to jego Ojcostwo było największym wydarzeniem poza narodzeniem Boga–człowieka, Jezusa Chrystusa.

Matko Boża, Maryjo, dopomóż nam, abyśmy byli zdolni do takich poświęceń dla Boga, jak Twoje Fiat i posłuszeństwo Twojego Męża, trwając jednocześnie w miłości, nadziei i wierze.

III NIEDZIELA ADWENTU
GAUDETE – NIEDZIELA RADOŚCI 2010

" Oto Ja posyłam
mego wysłańca przed Tobą,
aby Ci przygotował drogę." (Mt 11,10b)

Wiara z miłością czy miłość z wiarą?

Czy w tekstach przeznaczonych na dzień dzisiejszy zauważamy wiarę i miłość? III Niedziela Adwentu, nosząca nazwę Gaudete – Niedziela Radości (a symbolem radości jest kolor różowy), mówi przecież o radości oczekiwania, o przyjściu Oczekiwanego.

Już w pierwszym czytaniu słyszymy że „Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie.” (Iz 35,5-6), a więc radość z tego, co nastąpi, czego oczekujemy, czego pragniemy. Skąd zatem podtytuł mówiący o wierze i miłości? Bowiem przyjmując z wiarą słowa Pisma Świętego, oczekujemy przyjścia Pana, które jest najdoskonalszym wyrazem wielkiej miłości Boga do ludzi.
Co mamy robić? Jak się do przyjścia przygotować? Święty Jakub w swoim liście daje nam taką radę: „Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie.” (Jk 5,8). Każdy z nas zinterpretuje te słowa po swojemu, tak samo każdy z nas będzie szukał wzorca postępowania. Na to święty Jakub również ma odpowiedź: „Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie. (Jk 5,10).
Niedziela Radości, III Niedziela Adwentu, utwierdza nas w przekonaniu o zbliżającym się czasie radości, czasie, w którym nasze oczekiwanie doczeka się finału, bowiem w Ewangelii sam Jezus Chrystus mówi: „On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę.Mt 11,10-11). Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on.”

Matko Boża, Maryjo, dopomóż nam w radości i miłości, a jednocześnie z nadzieją i wiarą, oczekiwać na przyjście Twego Syna.

II NIEDZIELA ADWENTU 2010

" On was chrzcić będzie
Duchem Świętym i ogniem." (Mt 3,11b)

Miejmy Nadzieję, by trwać w Wierze

Słowa przekazywane nam w czytaniach są dla nas Nadzieją, która ma nas prowadzić ku Wierze. Prowadzenie nas podejmują prorocy, ewangeliści, wreszcie sam Jezus. Czy potrafimy wniknąć w słowa, które płyną z tekstów Pisma Świętego? Czy jesteśmy gotowi, by przyjąć słowa, które pochodzą sprzed prawie 2000 lat, do naszej świadomości, by je zrozumieć i odebrać w sposób należny świętym słowom?

Prorok Izajasz w dzisiejszych swoich tekstach opowiada nam, jaką moc będzie miał Ten, który nadchodzi. Tekst na II Niedzielę Adwentu w sposób znamienity wpisuje się w nastrój oczekiwania na przyjście Pana. Zaś słowa charakteryzujące Tego, który ma przyjść: „Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok.” (Iz 11,3b-4a) stanowią o tym, z jakim przyjściem mamy do czynienia. W dalszej części proroctwo opowiada o przyszłości, na którą wszyscy czekamy, do której dążymy, o tej świetlanej, wspaniałej, nowej ziemi, gdzie „wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały.” (Iz 11,8-7). Oto przyszłość na którą czekamy.
Jak doczekać tego spokoju, szczęścia, miłości? Święty Paweł wyraźnie nam podpowiada: „przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was – ku chwale Boga.” (Rz 15,7). Tylko że sami wiemy, iż to nie jest takie proste, wiemy, jak nierzadko ponoszą nas nerwy, złość, zazdrość. Jak często postępujemy w czysto ludzki sposób, obmawiając jedni drugich, przeszkadzając innym w spełnieniu ich obowiązków, a czasami zwalczając ich inicjatywy. Biorąc los w swoje ręce, nie zawsze pamiętamy o przykazaniach, o życzliwości czy o miłości do bliźniego.
Przypomina nam o tym Jan Chrzciciel, który jest dzisiaj bohaterem Ewangelii. Prorok, który przygotowuje swoich współczesnych, sam o Jezusie mówi: „Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem.” (Mt 3,11). Ale w tekście tym mamy również słowa wypowiedziane przez proroka Izajasza. Jan nawołuje «Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie.» (Mt 3,2), a Mateusz przypomina, że to właśnie do Jana odnoszą się słowa proroka Izajasza: „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu. Dla Niego prostujcie ścieżki!”. (Mt 3,3). W ten oto sposób łączą się epoki, prorocy cytujący jedni drugich, zaś treść pozostaje niezmienna, łatwa do zapamiętania: Miejmy nadzieję, by trwać w wierze, oczekując przyjścia Pana
.

Matko Boża, Maryjo, dopomóż nam trwać w czasie Adwentu w serdeczności i miłości, byśmy pogłębili nadzieję i umocnili wiarę.

II NIEDZIELA ADWENTU 2009

"Przygotujcie drogę Panu,
prostujcie ścieżki dla Niego!" (Łk 3, 4b)

II etap oczekiwania

Przygotowanie do wizyty, oczekiwanie na kogoś, kto ma nas odwiedzić, wiąże się zazwyczaj ze sprzątaniem, czyszczeniem naszego mieszkania, sprawdzeniem odświętnego ubrania, a czasami nawet wymyśleniem nowej fryzury. Natomiast w okresie Adwentu nasze przygotowania muszą mieć charakter wielokierunkowy i mają dotyczyć nie tylko sprzątania, zamiatania (czasami pod dywan), lecz przede wszystkim oczyszczenia duszy i umysłu.

O modlitwie dyskutowaliśmy tydzień temu. Dzisiaj Bóg wzywa nas do przygotowania naszych serc i umysłów na ostateczne Przyjście Pana. Cóż jeszcze możemy zatem zrobić? Pięknie nas uświadamia w tym zakresie Prorok Baruch, „Złóż ... szatę smutku i utrapienia swego, a przywdziej wspaniałe szaty chwały, dane ci na zawsze przez Pana. Oblecz się płaszczem sprawiedliwości, pochodzącej od Boga…” (Ba 5, 1-2).
Nie smućmy się tym, że nam źle, że mamy problemy, lecz cieszmy się Chwałą, którą obiecuje nam Pan Bóg. Nie uważajmy śmierci za stan ostateczny, gdyż jest ona jedynie stanem przejściowym w drodze do spotkania Boga-Ojca. Nasze przyziemne obawy i smutki czasami nie pozwalają nam dostatecznie cieszyć się na spotkanie czekające nas po zakończeniu ziemskiej wędrówki. Wędrówki, która nie ma polegać na zbieraniu punktów, szans i bonusów pozwalających nam „zaklepać” miejsce w niebie.
To nasze życie, nasze postawy, nasze decyzje będą nas oddalały od Boga lub przybliżały do Niego w dniu naszego przejścia do życia wiecznego. Od wieków Słowo Boże mówi nam o tym, co najważniejsze „aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze, abyście byli czyści i bez zarzutu na dzień Chrystusa” (Flp 1, 9-10).
Po co nam te nakazy, te słowa cytowane z Pisma Świętego? Święty Łukasz w dzisiejszej Ewangelii cytuje słowa Proroka Izajasza, a ten z kolei daje nam receptę postępowania: „Każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech się staną prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.” (Łk 3, 4b-6).

Matko Boża, przez Twoje wstawiennictwo dopraszamy się o umiejętność zrozumienia wartości stanu oczekiwania, byśmy wyznając wiarę oczekiwali przyjścia Pana, widząc w Nim nasze Zbawienie. Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie.

III NIEDZIELA ADWENTU 2009
GAUDETE – NIEDZIELA RADOŚCI

" Pan jest blisko!" (Flp 4, 5b)

III etap oczekiwania

Posłużę się dzisiaj podobnym porównaniem, jak w ubiegłym tygodniu, kiedy pisałem o przygotowaniu do wizyty. Ale dzisiejsze oczekiwanie na kogoś, kto ma nas odwiedzić, to już przysłowiowe „za pięć dwunasta”. To moment, kiedy czekamy na dzwonek dawno oczekiwanego gościa, dawno niewidzianego lub bardzo oczekiwanego. Dzisiejsza niedziela jest tego wyraźnym dowodem. To, że nosi nazwę Niedzieli Radości, samo przez się określa jej charakter.

W pierwszym tygodniu rozważaliśmy modlitwę, w drugim przygotowanie naszych serc i umysłów na ostateczne Przyjście Pana, dziś zaś mamy się cieszyć, radować zbliżającym się przyjściem Zbawiciela, bo wnet „Pan, twój Bóg jest pośród ciebie, Mocarz – On zbawi, uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości” (So 3, 17).
Czytania dzisiejsze pouczają nas, jak mamy się cieszyć, jak postępować, jak reagować, by być przygotowanym na święto, które nas czeka. „O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem!” (Flp 4, 6). Po co to mamy robić i jak się do tego przygotować? Jeśli wsłuchamy się w dalsze teksty, zrozumiemy, co nam Pan nakazuje, co nam zaleca, co nam obiecuje.
W Ewangelii świętego Łukasza, słuchając rozmowy Świętego Jana Chrzciciela z ludem, poznajemy prawidła postępowania, słyszymy obietnice, ale zarazem przestrogi dla tych, którzy nie postąpią według zaleceń. Ten, który nadejdzie, „chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym” (Łk 3, 16-17).
Ale to od nas zależy, czy będziemy pszenicą, czy plewami, czy będziemy ochrzczeni Duchem Świętym, czy ogniem. Dlatego w Niedzielę Radości cieszmy się z bliskiego Przyjścia Pana, jednocześnie bacząc na to, byśmy się nie stali „plewami”.

Matko Boża, przez Twoje wstawiennictwo dopraszamy się o łaskę zrozumienia zapowiedzi i oczekiwania, abyśmy, wierząc w przyjścia Pana, widzieli w Nim nasze Zbawienie. Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie.

IV NIEDZIELA ADWENTU 2009

" Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła,
że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana." (Łk 1,45)

IV etap oczekiwania

Była modlitwa, przygotowanie, radość, dzisiaj następuje kulminacja tych trzech etapów. To jak próba generalna w teatrze. Wszyscy ubrani jak na galę, oczekujący wspaniałego spektaklu, wspaniałego finału. Ale to, na co czekamy, znamy, a mimo to nasze oczekiwania stają się z dnia na dzień coraz większe, gorętsze, bardziej niecierpliwe.

Żyjemy tu i teraz, ale w naszej świadomości istnieje wiedza o tym, co ma nastąpić, wiedza poparta wiarą, nauką, Słowem Bożym. Wiemy, że nadchodzi dzień, kiedy Pan przyjdzie jako malutkie bezbronne dziecko, ale to dziecko ma na swoich barkach udźwignąć ciężar grzechów całego świata. Narodzi się po to, by nas wybawić od ciemności, Zbawić od wiecznego potępienia, utorować nam drogę, która, zaplanowana przez Boga Ojca, wyznacza jeden kierunek – niebo.
Bowiem przyjdzie „Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności.” (Mi 5,1a). Nadchodzi Ten, który nie tylko władać będzie Izraelem, ale całym Światem, ba, Wszechświatem, mocarz, który uwolni nas od płaczu, od udręki, od niewoli, a „Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.” (Hbr 10,10)
Zastanawiając się nad faktem naszego wybawienia i Zbawienia, pozwólmy sobie na chwilę refleksji nad naszą odpowiedzią, nad naszym uczestnictwem w tej wielkiej Godności i Błogosławieństwie, których doświadcza Maryja, stając się Matką Boga i Człowieka, stając się zarazem Matką nas wszystkich. W tę czwartą Niedzielę Adwentu przejdźmy wszystkie etapy oczekiwania na nadchodzący dzień, na finał będący zarazem wstępem do właściwego finału – Paruzji, czyli ostatecznego przyjścia Pana Jezusa Chrystusa. Abyśmy mogli powtórzyć za świętą Elżbietą: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana." (Łk 1,45).

Matko Boża, Twoimi ramionami nas otocz, a przez Twe wstawiennictwo dopraszamy się łask u Twojego Nadchodzącego Syna, byśmy widzieli w Nim nasze Zbawienie. Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie.

BOŻE NARODZENIE 2009

Błogosławiona jesteś między
niewiastami i błogosławiony
jest owoc Twojego łona”

POWITAJMY OCZEKIWANEGO

Zazwyczaj wita się ludzi wielkich, słynnych, wpływowych, bo jakoś tak się dzieje, że świat oczekuje na to, co zachwyca, przerasta, imponuje. Zaś to, co małe, ubogie, słabe i kruche jest pogardzane. A tymczasem On zjawił się właśnie w sposób odmienny, niezauważenie, biednie, w otoczeniu zwierząt i ich pasterzy, w sposób jaki – wydawałoby się – nie przystoi Królowi, a tym bardziej Bogu.

Świat ówczesny miał miliony innych problemów, by zauważyć przyjście jakiegoś biednego dziecka, a mimo to kilka osób dotarło, by ujrzeć zapowiadanego. Za pasterzami przybyli mędrcy i królowie, mali i wielcy tego świata. Klękając przed żłóbkiem, rozpoczęli 2000-letnią adorację, trwającą do dziś.
Zgodnie z naszą tradycją i wiarą my również uklękniemy, mając w pamięci wszystkie cztery etapy Adwentu – oczekiwania. Czy nasze serca poprzez Adwent zostały skruszone i oczyszczone w sakramencie pokuty, by mogły się stać zdolne do ujrzenia Boga? Tylko my sami możemy sobie odpowiedzieć na to pytanie, jak również na to, czy jesteśmy w stanie dotknąć Go miłością i zaprosić do swego wnętrza, aby przeżyć cud narodzenia Boga we własnej duszy.
Tej nocy rodzi się prawdziwa miłość i przychodzi do nas, by przyciągnąć swą pokorą i ubóstwem. To wydarzenie jednoczy ludzi dobrej woli w skali całego świata. Nawet Ci, którzy w codzienności swojej nie identyfikują się ze wspólnotą chrześcijańską, świętują ten jeden wielki dzień, a właściwie noc. Znamiennym jest to, że sam Bóg obrał sobie tę porę na wielkie wydarzenia, by spotkać się z nami i udzielić pokoju. To dla nas wielki dar. „Wesołą Nowinę bracia słuchajcie, Niebieską Dziecinę ze mną witajcie.”

Wszyscy ludzie dobrej woli powinni znaleźć drogę do Betlejem, które jest w zasięgu ręki. Popatrzmy na Narodzone dziecię, ono jest naszą miłością. Ono jest w nas, tak jak i miłość jest w nas. Popatrzmy i zdajmy sobie sprawę, że jesteśmy świadkami wielkiej Tajemnicy, którą trzeba nam zgłębić i uczcić, uwolnijmy tę głęboką miłość do bliźnich i do Boga, aby wytrysnęła wraz z Jego narodzeniem. A Chrystus z betlejemskiego żłóbka mówi nam, że nas potrzebuje, i nalega, abyśmy żyli prawdziwie po chrześcijańsku, życiem pełnym poświęcenia, pracy i radości.

Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław cały świat, wspieraj jego siłę swą siłą i daj nam nadzieję świetlanej przyszłości. 

Niedziela Świętej Rodziny 2009

Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi!
Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom (Kol 3, 19-20)

Co roku w Niedzielę Świętej Rodziny słuchamy podobnych tekstów, tylko w różnych wersjach, piszemy o rodzinie, rozmawiamy o niej. Teksty o rodzinie, rodzicach dzieciach, czyli o nas, o tych, którzy byli, są lub będą rodziną, bez wyjątku, w każdej formie, ale czy zastanawiamy się nad treścią czy nad formą? Bo jakby na życie nie spojrzeć, każdy z nas pozostaje dzieckiem, prawie każdy z nas jest lub będzie rodzicem, zależnie od sytuacji rodzonym, przysposobionym, duchowym, ale zawsze spoczywa na nas odpowiedzialność rodzicielska.

Czytania z dzisiejszej niedzieli większy nacisk kładą na odpowiedzialność dzieci względem rodziców. Pouczają nas o prawach Ojca i Matki, o prawach dzieci, informują, jak okazywać wdzięczność, a zarazem miłosierdzie rodzicom, a przede wszystkim – między wierszami – pokazują nam, jak okazywać wdzięczność Ojcu, przez którego wszystko zostało postanowione. Wspaniały tekst z Księgi mądrości Syracha dotyczący opieki nad starszym ojcem: „Synu, wspomagaj swego ojca w starości, nie zasmucaj go w jego życiu. A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość, nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił.” (Syr 3, 12-13), korespondujący z rzeczywistością, jest dla wielu trudnym do zrozumienia. Wolimy czasami opiekę nad rodzicem przekazać w ręce „fachowców”, czyli domów opieki, agencji opieki, dbając o „święty spokój” i „czyste ręce”. Ale czy uspokaja to nasze sumienie?
Również Święty Paweł, pisząc do Kolosan, przesyła i nam ważną informację: „Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu. Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha.” ( Kol 3, 20-21). Tylko, że to już dla nas nie jest takie jednoznaczne. Mimo, iż zdajemy sobie sprawę z tego, że miłość to doskonałość, a całe dobro czynione przez nas dla naszych bliskich, żony, męża i dzieci, to dobro czynione w imię Jezusa, to czasami wolimy tylko i wyłącznie zaspokoić bezpieczeństwo miru domowego. A słowa pisane, owszem, są ważne, ale my musimy robić po swojemu.

Przy okazji dzisiejszego Święta zastanówmy się nad rzeczywistością traktowania rodziców: czy my, traktując rodziców tak czy inaczej, chcielibyśmy być tak samo traktowani przez własne dzieci? Święty Łukasz w Ewangelii poucza nas, jak mamy dbać o wiarę naszych dzieci, naszych wnuków czy dzieci chrzestnych, jak prowadzić je drogą wiary i Chrystusa. Uczy nas, jak oczekiwać dobra i miłości i jak dziękować Bogu za spełnione życie. Dużo, bardzo dużo dzisiaj o nas, o rodzinie, o dzieciach, ale i o grzechach, miłosierdziu, wreszcie o chwale. Tylko pozostaje pytanie, czy wszyscy tak samo rozumiemy tę chwałę, czy ją w taki sam sposób postrzegamy i tak samo byśmy chcieli ją przeżyć? 

II NIEDZIELA ADWENTU

„... Przygotujcie drogę Panu,
Dla Niego prostujcie ścieżki!”(Mk 1, 3-4)

CZAS POPRAWY, CZAS ODNOWY

Jan Chrzciciel obrał sobie za cel przygotowanie Bogu drogi do ludzkich serc. A dziś ten, który wypełnił szczególną misję przygotowania Izraela na pierwsze przyjście Chrystusa na ziemię, wzywa do nawrócenia, wewnętrznej przemiany i poszukiwania Bożego sensu życia.
W Ewangelii słyszymy jego głos: „Przygotujcie drogę Panu. Prostujcie ścieżki dla Niego”. On wzywa do nawrócenia, czyli wyjścia Mu naprzeciw z radosną wiarą, co wymaga odrzucenia mentalności i stylu życia, które nie pozwalają w pełni naśladować Chrystusa. Powtórne przyjście Chrystusa jako sędziego żywych i umarłych bez wątpienia nastąpi. Jego obietnica dotycząca „nowego nieba i nowej ziemi” spełni się. Dlatego również święty Piotr Apostoł wzywa do nawrócenia i czujności w oczekiwaniu na pełne objawienie królestwa Bożego.
Chrystus jest nadzieją ludzkości. On jest prawdziwym sensem naszej teraźniejszości, ponieważ jest naszą pewną przyszłością. Aby przygotować serce na spotkanie z Tym, który przyjdzie sądzić żywych i umarłych, należy nauczyć się dostrzegać Jego obecność w wydarzeniach codziennego życia. Cały Kościół pielgrzymujący wychodzi duchowo na spotkanie oczekiwanego Mesjasza. Bóg jest tym, który ciągle przychodzi. Przyszedł do nas, na ziemię, w osobie Jezusa Chrystusa, nadal przychodzi w sakramentach Kościoła i przyjdzie w chwale na końcu czasów. Ewangeliczne wezwanie do czujności rozbrzmiewa wielokrotnie w liturgii adwentowej. Wzywa wierzącego, aby przeżywał każdy dzień i każdą chwilę w obecności Tego „Który jest i Który był, i Który przychodzi”. Święty Marek, mówiąc o Janie Chrzcicielu, przywołuje słowa proroka Izajasza:
„Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą;
on przygotuje drogę Twoją.
Głos wołającego na pustyni:
Przygotujcie drogę Panu,
Dla Niego prostujcie ścieżki!”
Prostujmy dla Niego ścieżki, nasze życiowe poplątane i pogmatwane ścieżki, abyśmy byli gotowi na przyjście Pana Jezusa w Adwencie, w życiu, w swoim sercu...

III NIEDZIELA ADWENTU

„...Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie,
który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien
odwiązać rzemyka u Jego sandała...” (J 1, 26-28)

RADOSNA

Postać Jana Chrzciciela rozświetla Adwent jak lampa roratnia, którą niesie dziecko na nabożeństwo. Jego misja to przygotowanie Jezusowi drogi do naszych serc. Święty Jan napisał o Nim: „On był lampą, co płonie i świeci. I on dał świadectwo prawdzie.” (J 5, 35, 33, ). Dzisiaj też uczy nas pokory, radości z przyjścia Pana, pokazuje, jak żyć w oczekiwaniu na Zbawienie.
Dlaczego Niedziela Radosna? Bo w sercach czujemy już radość, że tak szybko nadchodzi Boże zbawienie, że Mesjasz jest tuż, tuż... Jest to radość wypełniająca serce człowieka będącego blisko Boga, radość, która wypływa z wdzięczności za wszystkie Boże dzieła dokonane dla nas, a także za to, że dał nam sposobność przeżycia świąt w uroczystym nastroju, z uroczystą oprawą, uroczystym oczekiwaniem. Kolor szat liturgicznych jest wyjątkowy i rzadko w liturgii stosowany – kolor różowy, nie tradycyjny fiolet, ale kolor, który może się kojarzyć z barwą, którą czasami można dostrzec w czasie wschodu słońca. To Jezus Chrystus jest tym „Wschodzącym Słońcem”, a my – prowadzeni przez świętego Jana Chrzciciela – pragniemy się poddać „naświetlaniu” w promieniach tego Słońca, które nie zna zachodu.
Dlaczego uczy nas pokory? Bo uczciwie, bez wywyższania, na pytanie, kim jest, powiedział zgodnie z prawdą, iż jest tylko bożym posłańcem, który ma dać świadectwo o Tym, który przychodzi. To powoduje, że zdajemy sobie sprawę z naszej małości. Wyrażajmy więc z pokorą radość z bliskiego przyjścia Pana, widząc w nim „Przyjaciela człowieka” – pamiętajmy o tym, że ON jest naszym Przyjacielem, i że przyjaźń z Nim jest naszym największym skarbem.
Przyjaźń to wielki dar, który pokazuje nam dobroć Jezusa jako Boga i człowieka. O tym, że darzy nas wszystkich serdeczną przyjaźnią i miłością, świadczą chociażby słowa wypowiedziane do Apostołów: „...nie nazywam was sługami..., ...ale przyjaciółmi” (J 15, 15). Pamiętając o tym, iż przyjaźń jest formą miłości, dajmy się wreszcie przekonać, że gdy ją tracimy, tracimy bardzo wiele. Jeżeli bowiem miłość potrafi rozświetlić nasze życie, to co może się zdarzyć, gdy zgaśnie? Z pewnością nasze życie stanie się ciemne, ponure, mało owocne. A nam chodzi przecież o coś innego, prawda? Dbajcie więc o nią dobrze, Przyjaciele, którzy macie szczęście ją posiadać. Dbajmy o nią...

IV NIEDZIELA ADWENTU

„Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię.
Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym...
Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego.” (Łk 1,35-37)

NAJWYŻSZA OCHRONA

Młoda dziewczyna, jako dziecko ofiarowana przez rodziców Bogu, żyje zgodnie z prawami, które są dla niej nakazami. Dopiero co zaręczona, posłuszna mężowi, pragnie żyć zgodnie z tradycjami, które obowiązują w jej czasach i w jej otoczeniu. Nagle dowiaduje się o swoim przeznaczeniu, o swojej roli. Skąd jej skromnej przypadł ten zaszczyt?
Już w trzecim roku życia, zgodnie z tradycją żydowską, została ofiarowana Bogu w Świątyni, później zaręczona z Józefem – potomkiem Króla Dawida, a więc bliska Bogu, związana z rodem królewskim. Jej życie zapowiadało się – po ludzku rzecz biorąc - pomyślnie, miało to być życie takie, jak wielu innych par, spokojne, zgodne i po Bożemu. Mąż, cieśla, co w tamtych czasach było dobrym i popłatnym zawodem, również cieszył się na przyszłe, wspólne lata. Ale plany Boże wobec Niej były odmienne, miała stać się najwyższą Matką, Tą, która zetrze stopą głowę węża, której nie będzie obojętny żywot Jej Syna, a w konsekwencji wszystkich nas, Jej dzieci.
Dostąpiła czegoś, czego na świecie tylko Ona mogła dostąpić. A jednocześnie została objęta specjalną opieką i ochroną. Duch Święty zwiastował Jej to, czego wymyślić nie mogła, ochronę otrzymała ze strony Tego, Który Jest, i już wiedziała, że Jej życie podporządkowane zostanie tylko jednemu, urodzeniu Świętego – zwanego Synem Bożym. Tego się nie spodziewała, nie oczekiwała, nawet o tym nie marzyła. Jedynie Józef, nie będąc powiadomiony, nie krył zmieszania, wręcz chciał Ją oddalić, podejrzewając o zdradę.
Ten plan, plan Boży, to kluczowa decyzja Boga, powodowana miłością do ludzi: wybrał Maryję, bo postanowił dokonać wcielenia w człowieka, aby nam, ludziom, dać Zbawienie i Zbawiciela takiego, który będzie przebywał wśród ludzi, będzie ich nauczał, wreszcie za nich – za nas – umrze, by potem zmartwychwstać.
Ochrona Najwyższego Ją osłoniła, Józefa powiadomiła, a nam uświadomiła, jak dalece trzeba ufać Bogu, aby doświadczyć Jego Miłości, Jego Świętości, Jego Obecności. Zastanówmy się zatem, czy staramy się bezgranicznie zaufać Bogu, by doświadczać ochrony, obecności i – co najważniejsze – Miłości.
Maryja dzisiaj jest nie tylko Świętą Rodzicielką Jezusa, ale i naszą Matką, do której prośby kierujemy i będziemy kierować, by poprzez Nią doświadczać Łask Boga. Matko nasza, wstawiaj się za nami.

ŚWIĘTO BOŻEGO NARODZENIA

Alleluja!!! Wielki to i radosny dzień: albowiem Słowo stało się Ciałem i narodziło się z Maryi Dziewicy. „Dziecię się nam narodziło i Syn nam jest darowany.”
Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, więc cieszmy się i radujmy, bowiem sam Bóg nas nawiedza, przyjmując ciało człowiecze, aby dać nam nadzieję, radość, miłość i Zbawienie. W tym dniu, jakże szczególnym, uczestniczymy w Święcie, podczas którego przeżywamy uroczystą Mszę św. o północy, czyli Pasterkę – ku wsławieniu odwiecznego rodzenia się Syna z łona Ojca, narodzenia się Chrystusa w czasie – mówiącą o łączności między przedwiecznym narodzeniem się Chrystusa i narodzeniem w czasie. Szczególnie przejmującymi są w noc tę świętą tony hymnu Anielskiego: Chwała Bogu na wysokościach! Wprost zdaje się nam, jakbyśmy byli przeniesieni do Betlejem. Pojawia się nam łaska Zbawiciela, który uczy nas zaparcia się, obyczajności, nadziei i bogobojnego życia. Potem opowiada Bóg Ojciec o pierwszeństwie Syna w dzień Jego Potęgi, w jasnościach świętości i że zrodził Go z łona Swego przed jutrzenką oraz że za zrządzeniem Bożym musiała Maryja udać się z Nazaretu do Betlejem, miasta Dawidowego, gdzie pośród śpiewów Anielskich miał się narodzić Książę Pokoju. Niebo i ziemia podrywa się do radowania, iż przyszedł Oczekiwany. Myśl przewodnia całej Mszy da się streścić w tych słowach: „Chrystus, Syn Najwyższego, od wieków zrodzony, zstąpił do nas w ciele, jako władca nowego Królestwa Bożego.” Chrystus się nam narodził w czasie i w sercach nam narodzić się powinien. Izajasz obwieszcza, że ta Światłość, ten narodzony Pan ma się nazywać: Przedziwny Bóg, Książę Pokoju, Ojciec przyszłości, którego Królestwu nie ma końca. Modlitwa Kościelna zawiera prośbę, by to nowe Słońce sprawiedliwości zesłało Swe promienie na dusze ludzkie i odzwierciedliło je w dziele ludzkim. Sławimy cześć narodzonego Dzieciątka Bożego, którego tron opiera się na niewzruszonych podstawach.
Prosimy Cię Panie, wszechmocny Boże, daj nam, by nowe narodzenie się Twego Syna oswobodziło nas od jarzma grzechu, w jakim trzyma nas dawna niewola. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, na wieki wieków. Amen.

Niedziela Świętej Rodziny

Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi!
Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom (Łk 2,39-40)

I w każdym z dzisiejszych czytań, i w Ewangelii jest mowa o rodzinie, rodzicach dzieciach, czyli o nas, o tych, którzy byli, są lub będą rodziną, bez wyjątku, w każdej formie. Bo jakby na życie nie spojrzeć, każdy z nas pozostaje dzieckiem, prawie każdy z nas jest lub będzie rodzicem, zależnie od sytuacji rodzonym, przysposobionym, duchowym, ale zawsze spoczywa na nas odpowiedzialność rodzicielska.
Ta dzisiejsza niedziela poucza nas o prawach Ojca i Matki, o prawach dzieci, informuje nas, jak okazywać wdzięczność, a zarazem miłosierdzie rodzicom, a przede wszystkim – między wierszami – pokazuje nam, jak okazywać wdzięczność Ojcu, przez którego wszystko zostało postanowione. Jest też cenna informacja: to dzięki miłości, szacunkowi i miłosierdziu zyskujemy odpuszczenie grzechów, bowiem „Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie, w miejsce grzechów zamieszka u ciebie.” (Syr 3,12-14)
Również Święty Paweł, pisząc do Kolosan, przesyła i do nas ważną informację: „Jako więc wybrańcy Boży – święci i umiłowani – obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy!”( Kol 3,12-14). Musimy sobie zdawać sprawę z tego, iż miłość to doskonałość, a całe dobro czynione przez nas dla naszych bliskich, żony, męża i dzieci, to dobro czynione w imię Jezusa.
Wreszcie Święty Łukasz w Ewangelii poucza nas, jak mamy dbać o wiarę naszych dzieci, naszych wnuków czy dzieci chrzestnych, jak prowadzić je drogą wiary i Chrystusa. Uczy nas, jak oczekiwać dobra i miłości i jak dziękować Bogu za spełnione życie, pokazując nam Symeona, który takimi słowami dziękuje Panu: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela.” (Łk 2,29-32). Dużo, bardzo dużo dzisiaj o nas, o rodzinie, o dzieciach, ale i o grzechach, miłosierdziu, wreszcie o chwale.
Jednak najważniejsze przesłanie przekazuje nam święty Paweł. Jego słowa to jakby kwintesencja dzisiejszego święta: „Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu. Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi! Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu. Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha.” (Kol 3,18-21). Może potraktujemy to jako nasze motto?

 

  

  Święci co dnia
 Teksty różne
 Rok kościelny 100 lat temu
 Ofiara Mszy Świętej 100 lat temu
 Filologia Biblii
 Ważne i dobre strony
 Teksty na niedzielę
  Kontakt
   Napisz list