Dziś 17 grudnia 2017   Witam Cię bardzo serdecznie Gościu miły
 
 Menu:
 Strona Główna
 
 Wiersze, proza, inne
 Ważne dokumenty, teksty
 Ministrant
 Nasze artykuły o Diakonacie
 Diakon Stały
 Modlitwy
 Odeszli do Pana

Od 3 grudnia 2005 jesteś
gościem.
Aktualnie: 2


Zagłosuj na stronę :)
Pamiętaj nazwę i głosuj na: "SERWIS KEFAS"


     ..:: Serwis Kefas wita serdecznie ::..

 "A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec." (J 12,26)

Nasze spotkanie tutaj to nasza nadzieja na lepsze jutro, to wiara że będzie lepiej i bezpieczniej, to w końcu miłość, która była, jest i będzie. 
Życzę Wam możliwości odczucia tej wyjątkowej obecności Boga pośród nas, ludzi.

 

Szczęść Boże!

Administrator

 

 

Pamiętajmy, że bez Boga jesteśmy jak ścięty kwiat, nie mający szans na odrodzenie...

     ..:: Modlitwa internauty ::..

Wszechmogący Boże, który stworzyłeś nas na Swój obraz i podobieństwo oraz nakazałeś poszukiwać dobra, prawdy i piękna, proszę Cię przez wstawiennictwo św. Izydora, abym kierował się do tych witryn internetowych, które są zgodne z Twoją wolą, a napotkanych internautów traktował z miłością i cierpliwością. Amen

Święty Izydorze: wspomagaj mnie.


     ..:: Szukaj w serwisie ::..
 
Twoja wyszukiwarka


     ..:: Patron dnia ::..
Grudzień

Materiały wspomagające dzięki
 

1 grudnia
Święty Edmund Campion, prezbiter i męczennik

Edmund urodził się 25 stycznia 1540 r. w Londynie jako syn księgarza. Był bardzo zdolnym uczniem, studiował w Oxfordzie. W 1564 r. uzyskał tytuł mistrza nauk wyzwolonych. W owym czasie wszyscy obywatele Anglii musieli składać przysięgę supremacyjną, proklamowaną przez parlament angielski w roku 1534, która uznawała króla Anglii głową Kościoła katolickiego w Anglii. Pod naciskiem opinii Edmund Campion złożył również wspomnianą przysięgę. Nieco później przyjął diakonat z rąk anglikańskiego biskupa, Cheney\'a. Stale jednak czuł w sercu rozterkę i wyrzuty sumienia, że czyni źle. Studium Ojców Kościoła przekonało go o wyłącznej autentyczności Kościoła katolickiego, do którego wstąpił w 1573 r. Za okazywanie jawnej sympatii prześladowanym musiał cierpieć szykany. Nie dopuszczano go m.in. do objęcia katedry profesora w Dublinie. Doszło wreszcie do tego, że musiał ratować się ucieczką. Schronił się więc do Francji, do miasta Douai, gdzie istniało kolegium, założone dla kształcenia kapłanów dla Anglii. Ukończył w tymże kolegium studia teologiczne i wykładał homiletykę. Kolegium prowadzili jezuici. Edmund niebawem wstąpił do nich. Przełożeni wysłali go do Czech, gdzie odbył nowicjat i gdzie otrzymał święcenia kapłańskie w roku 1579. Miał wówczas 39 lat. Przełożeni zlecili mu prowadzenie sodalicji mariańskiej w Czechach. Święty obdarzony talentem literackim, pisał wiersze i dramaty dla teatrów jezuickich kolegiów. Jako doskonały mówca był także chętnie zapraszany z kazaniami. Tam wstąpił do jezuitów. Był świetnym mówcą. W 1580 roku św. Edmund został wezwany do Rzymu. Papież Grzegorz XIII organizował wyprawę jezuitów do Anglii dla roztoczenia tajnej opieki nad pozostałymi jeszcze w ukryciu katolikami. Kiedy jednak jezuici znaleźli się w Reims, dowiedzieli się, że Anglia dowiedziała się już przez swoich szpiegów o nich i przygotowała na nich zasadzkę. Wobec tego zdecydowano, że każdy jezuita na własną rękę będzie usiłował przedostać się do Anglii w przebraniu i prowadzić osobną akcję. Św. Edmundowi udało się szczęśliwie dostać do Anglii wraz z o. Robertem Personsem. Święty udał się natychmiast do Londynu. Policja wpadła jednak na jego trop. Edmund uciekł z Londynu i potajemnie pełnił swoją misję w innych hrabstwach. Dla uświadomienia anglikanów napisał nawet broszurkę Decem rationes - "Dziesięć modnych dowodów, iż przeciwnicy Kościoła w porządnej o wierze dyspucie muszą przegrać". Udało się nawet tę broszurkę wydrukować w Londynie. Na otwarciu wykładów w Oxfordzie, w kościele tegoż uniwersytetu znaleziono sporo jej egzemplarzy, napisanych ze swadą i pięknym językiem. Władze postanowiły za wszelką cenę ukarać autora. Nie było to rzeczą trudną, gdyż autor zaraz na wstępie złożył swój podpis. Święty ponownie ratował się ucieczką. Został jednak ujęty przez zbirów wraz z dwoma jezuitami. Na głowie jego umieszczono napis: Edmund Campion, szpieg jezuicki. Przewieziono go do Londynu i wleczono po ulicach miasta. Rozprawa sądowa odbyła się wobec samej królowej Elżbiety I. Usiłowano go groźbami i obietnicami skłonić do odstępstwa od wiary. Święty bronił się, że w sprawach doczesnych uznaje władzę królowej. Nie może jej jednak uznać w sprawach religijnych. Wtrącono go więc do więzienia i torturami starano się go złamać. Kiedy wszakże i te nie pomogły, został oskarżony o zdradę stanu i skazany przez sąd na karę śmierci przez ścięcie. Święty szedł na śmierć ze słowami Te Deum na ustach. Modlił się za nawrócenie królowej. Poniósł męczeńską śmierć na szafocie 1 grudnia 1581 roku w Londynie. Śmierć jego stała się głośnym wydarzeniem w Europie, a jego dziełko doczekało się przekładów na wiele języków. Beatyfikowany został w roku 1886, a kanonizowany w 1970.
2 grudnia
Błogosławiony Rafał Chyliński, prezbiter
Melchior Chyliński urodził się w rodzinie szlacheckiej w 1694 r., we wsi Wysoczka (woj. poznańskie). Jego rodzice Arnold Jan i Marianna Kierska wychowali go w wierze chrześcijańskiej. Ukończył szkołę parafialną w Buku, a następnie Kolegium humanistyczne w Poznaniu. W 1712 roku zaciągnął się do wojska jako zwolennik króla Stanisława Leszczyńskiego, gdzie przez trzy lata doszedł do stopnia oficerskiego i został komendantem chorągwi. W trzy lata później opuścił wojsko. Wkrótce potem wstąpił do franciszkanów. Tam otrzymał imię zakonne Rafał. Śluby wieczyste złożył już 26 kwietnia następnego roku, a w czerwcu 1717 r. przyjął święcenia kapłańskie. Życie ascetyczne łączył z posługą misyjną. Przebywał w klasztorach w Radziejowie, Poznaniu, Warszawie, Kaliszu, Gnieźnie i Warce nad Pilicą. Najdłużej pracował w Łagiewnikach koło Łodzi i Krakowie. Z zapałem głosił kazania i prowadził katechizację, dał się poznać jako doskonały spowiednik. Szerzył apostolstwo miłości i miłosierdzie wśród biednych, cierpiących, kalek - dla których był troskliwym i cierpliwym opiekunem. Ponad wszystko przedkładał miłość do Boga. Powtarzał często: "Miłujmy Pana, wychwalajmy Pana zawsze, nigdy Go nie obrażajmy". Dla wynagrodzenia Panu Bogu za grzechy świata wybrał drogę pokuty, licznych umartwień, wyrzeczeń i surowych postów. Z radością wychwalał Pana, wiele czasu poświęcał na modlitwę osobistą. Swoim życiem w zgodzie z Ewangelią wyrażał ogromną miłość do Boga. Był gorącym orędownikiem ufności w łaskawości Boga i wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny, którą czcił z ogromną pobożnością i synowskim oddaniem. Jego pobożność oraz miłosierdzie zjednały mu za życia opinię świętości. Kiedy w 1736 roku wybuchła epidemia w Krakowie, niezwłocznie pospieszył z pomocą, opiekując się troskliwie chorymi i umierającymi. Nie dbając o swoje bezpieczeństwo, spędzał w lazarecie dnie i noce, wykonując wszelkie posługi przy chorych, pocieszając, spowiadając i przygotowując konających na śmierć. Po dwóch latach, gdy epidemia w Krakowie ustała, powrócił do Łagiewnik, gdzie opiekował się ubogimi, rozdając im jedzenie i ubranie. Pełną miłości i pokory opiekę nad chorymi przerwała choroba, zmuszając go do pozostania w celi zakonnej. Chorując dawał przykład wielkiej cierpliwości, z jaką znosił wszelkie cierpienia. Zmarł 2 grudnia 1741 r. w Łagiewnikach koło Łodzi. Tam znajdują się jego relikwie. Ojca Rafała beatyfikował Jan Paweł II w Warszawie w parku Agrykola (1991).

3 grudnia
Święty Franciszek Ksawery, prezbiter
Franciszek urodził się 7 kwietnia 1506 r. na zamku Xavier w kraju Basków (Hiszpania). Jego ojciec był doktorem uniwersytetu w Bolonii, prezydentem Rady Królewskiej Navarry. W 1525 r. Franciszek podjął studia teologiczne w Paryżu. Uzyskawszy stopień magistra wykładał w kolegium. Po uzyskaniu stopnia magistra przez jakiś czas wykładał w College Domans-Beauvais, gdzie zapoznał się z bł. Piotrem Favre (1526), zaś w kilka lat potem (1529) ze św. Ignacym Loyolą. Niebawem zamieszkali w jednej celi. Mieli więc dosyć okazji, by się poznać, by przedstawić swoje zamiary i ideały. Równocześnie Franciszek rozpoczął na Sorbonie studia teologiczne w zamiarze poświęcenia się na służbę Bożą. Duszą całej trójki i duchowym wodzem był św. Ignacy. Razem też obmyślili utworzyć pod sztandarem Chrystusa nową rodzinę zakonną, oddaną bez reszty w służbę Kościoła Chrystusowego. Potrzeba nagliła, gdyż właśnie w tym czasie Marcin Luter rozwinął kampanię przeciwko Kościołowi, a obietnicą zagarnięcia majątków kościelnych pozyskał sporą część magnatów niemieckich i innych krajów Europy. Dnia 15 sierpnia 1534 roku na Montmartre w kaplicy Męczenników wszyscy trzej przyjaciele oraz czterej inni towarzysze złożyli śluby zakonne, poprzedzone ćwiczeniami duchowymi pod kierunkiem św. Ignacego. W dwa lata potem wszyscy udali się do Wenecji, by drogą morską jechać do Ziemi Świętej. W oczekiwaniu na statek usługiwali w przytułkach i szpitalach miasta. Kiedy jednak nadzieja rychłego wyjazdu zbyt się wydłużała, gdyż Turcja wtedy spotęgowała swoją ekspansję na kraje Europy, a w jej ręku była ziemia Chrystusa, wszyscy współzałożyciele Towarzystwa Jezusowego udali się do Rzymu, gdzie św. Franciszek otrzymał święcenia kapłańskie 24 czerwca 1537 roku; miał już 31 lat. W latach 1537-1538 Franciszek apostołował w Bolonii, a potem powrócił do Rzymu, gdzie wraz z towarzyszami oddał się pracy duszpasterskiej oraz charytatywnej. Dnia 3 września papież Paweł III zatwierdził ustnie Towarzystwo Jezusowe, a 27 września tegoż 1540 roku osobną bullą dał ostateczną aprobatę nowemu dziełu, które niebawem miało zadziwić świat, a Kościołowi Bożemu przynieść tak wiele wsparcia. W tym samym czasie przychodziły do św. Ignacego naglące petycje od króla Portugalii, Jana III, żeby wysłał do niedawno odkrytych Indii swoich kapłanów. Św. Ignacy wybrał grupę kapłanów z Szymonem Rodriguezem na czele. Ten jednak zachorował i musiał zrezygnować z tak dalekiej i męczącej podróży. Wówczas na jego miejsce zgłosił się Franciszek Ksawery. Oferta została przez św. Ignacego przyjęta i Franciszek z małą grupą oddanych sobie towarzyszy opuścił Rzym 15 marca 1540 roku, by go już więcej nie zobaczyć. Udał się zaraz do Lizbony, stolicy Portugalii, aby załatwić wszelkie formalności. Wolny czas w oczekiwaniu na okręt poświęcał posłudze więźniów i chorych oraz głoszeniu słowa Bożego. 7 kwietnia 1541 roku, zaopatrzony w królewskie pełnomocnictwa oraz mandat legata papieskiego, wyruszył na misje do Indii. Po długiej i bardzo uciążliwej podróży, w warunkach nader prymitywnych, wśród niebezpieczeństw (omalże nie wylądowali na brzegach Brazylii), przybyli do Mozambiku w Afryce, gdzie musieli czekać na pomyślny wiatr, bowiem żaglowiec nie mógł dalej ruszyć. Franciszek wykorzystał czas, by oddać się posłudze chorych. W czasie zaś długiej podróży pełnił obowiązki kapelana statku. Wszakże trudy podróży i zabójczy klimat rychło dały o sobie znać. Franciszek zapadł na śmiertelną chorobę, z której jednak cudem został szczęśliwie uleczony. Kiedy dojechali do wyspy Sokotry, leżącej na południe od Półwyspu Arabskiego, okręt musiał ponownie się zatrzymać. Tu Franciszek znalazł grupkę chrześcijan zupełnie pozbawioną opieki duszpasterskiej. Zajął się nimi, a na odjezdnym przyrzekł o nich pamiętać. Wreszcie po 13 miesiącach podróży 6 maja 1542 roku statek przybył do Goa, politycznej i religijnej wówczas stolicy portugalskiej kolonii w Indiach. Spora liczba Portugalczyków żyła dotąd bez stałej opieki kapłanów. Święty zabrał się energicznie do wygłaszania kazań, katechizacji dzieci i dorosłych, spowiadał, odwiedzał ubogich. Następnie zostawił kapłana-towarzysza w Goa, a sam udał się na tak zwane "Wybrzeże Rybackie", gdzie żyło około dwadzieścia tysięcy tubylców-rybaków, pozyskanych dla wiary świętej, lecz bez duchowej opieki. Pracował wśród nich gorliwie dwa lata (1543-1545). W 1547 roku Franciszek zdecydował się na podróż do Japonii. Za tłumacza płatnego służył mu Japończyk Andziro, który znał język portugalski. Był on już ochrzczony i bardzo pragnął, aby Święty także do jego ojczyzny zaniósł światło wiary. Św. Franciszek mógł jednak udać się do Japonii dopiero w dwa lata potem, gdy św. Ignacy przysłał mu więcej kapłanów do pomocy. Dzięki nim założył nawet dwa kolegia jezuickie w Indiach: w Kochin i w Bassein. W kwietniu 1549 roku z portu Goa wyruszył Święty do Japonii. Po 4 miesiącach 15 sierpnia wylądował w Kagoshimie. Tamtejszy książę wyspy przyjął go przychylnie, ale bonzowie stawili tak zaciekły opór, że Święty musiał wyspę opuścić. Udał się przeto na wyspę Miyako, wprost do cesarza w nadziei, że gdy uzyska jego zezwolenie, będzie mógł na szeroką skalę rozwinąć działalność misyjną. Okazało się jednak, że cesarz był wtedy na wojnie z książętami, którzy chcieli pozbawić go tronu. Udał się więc na wyspę Yamaguchi, ubrał się w bogaty strój japoński i ofiarował tamtejszemu władcy bogate dary. Władca Ouchi-Yshitaka przyjął Franciszka z darami chętnie i dał mu zupełną swobodę w apostołowaniu. Stąd udał się Święty na wyspę Kiu-siu, gdzie pomyślnie pokierował akcją misyjną. Łącznie pozyskał dla wiary około 1000 Japończyków. Zostawił przy nich dwóch kapłanów dla rozwijania dalszej pracy, a sam powrócił do Indii (1551). Uporządkował prawy diecezji i parafii. Utworzył nową prowincję zakonną, założył nowicjat zakonu i dom studiów.
Postanowił także trafić do Chin. Daremnie jednak szukał kogoś, kto by chciał z nim jechać. Chińczycy bowiem byli wówczas wrogo nastawieni do Europejczyków, a nawet uwięzili przybyłych tam Portugalczyków. Udało mu się wsiąść na okręt z posłem wice-króla Indii do cesarza Chin. Przybyli do Malakki, ale tu właściciel statku odmówił posłowi i Franciszkowi dalszej jazdy, przelękniony wiadomościami, że może zostać aresztowany. Wtedy Franciszke wynajął dżonkę i dojechał nią aż do wyspy Sancian, w pobliżu Chin. Żaden jednak statek nie chciał jechać dalej w obawie przed ciężkimi karami, łącznie z karą śmierci, jakie czekały za przekroczenie granic Chin. Święty utrudzony podróżą i zabójczym klimatem rozchorował się na wyspie Sancian i w nocy z 2 na 3 grudnia 1552 roku oddał Bogu ducha zaledwie w 46. roku życia. Ciało pozostało nienaruszone rozkładem przez kilka miesięcy, mimo upałów, jak też wilgoci panującej na wyspie. Przewieziono je potem do Goa, do kościoła jezuitów. Tam spoczywa do dnia dzisiejszego w pięknym mauzoleum - ołtarzu. Relikwię ramienia Świętego przesłano do Rzymu, gdzie znajduje się w kościele zakonu di Gesu we wspaniałym ołtarzu św. Franciszka Ksawerego. Z pism św. Franciszka pozostały jego listy. Są one najpiękniejszym poematem jego życia wewnętrznego, żaru apostolskiego, bezwzględnego oddania sprawie Bożej i zbawienia dusz. Już w roku 1545 ukazały się drukiem w języku francuskim, a w roku 1552 w języku niemieckim. Do chwały błogosławionych wyniósł go papież Paweł V w 1619 roku, a już w trzy lata potem kanonizował Franciszka Ksawerego papież Grzegorz XV w 1622 roku wraz ze świętymi: Ignacym Loyolą, Filipem Nereuszem, Teresą z Avila oraz z Izydorem, rolnikiem. W roku 1910 papież św. Pius X ogłosił św. Franciszka patronem Dzieła Rozkrzewiania Wiary, a w roku 1927 papież Pius XI ogłosił naszego Świętego wraz ze św. Teresą od Dzieciątka Jezus głównym patronem misji katolickich. Jest patronem Indii i Japonii oraz marynarzy. Orędownik w czasie zarazy i burz.

4 grudnia
Święta Barbara, dziewica i męczennica
Nie wiemy dokładnie ani kiedy, ani w jakich okolicznościach poniosła śmierć. Przypuszcza się, że zapewne ok. roku 305, kiedy nasilenie prześladowań za panowania cesarza Maksymiana Galeriusza (305-311) było najkrwawsze. Nie znamy również miejscowości, w której żyła Święta i oddała życie za Chrystusa. Późniejszy jej żywot jest utkany legendą. Według niej była piękną córką bogatego poganina Dioskura z Heliopolis w Bitynii (płn. cz. Azji Mniejszej). Ojciec wysłał ją na naukę do Nikomedii. Tam zetknęła się z chrześcijaństwem. Prowadziła korespondencję z wielkim filozofem i pisarzem Orygenesem z Aleksandrii. Pod jego wpływem przyjęła chrzest i złożyła ślub czystości. Ojciec dowiedziawszy się o tym, pragnąc wydać ją za mąż i złamać opór dziewczyny, uwięził ją w wieży. Jej zdecydowana postawa wywołała w nim wielki gniew. Przez pewien czas Barbara była głodzona i straszona, żeby wyrzec się wiary. Kiedy to nie poskutkowało, ojciec zaprowadził ją do sędziego i oskarżył. Sędzia rozkazał najpierw Barbarę ubiczować, jednak jej chłosta wydała się jakby muskaniem pawich piór. W nocy miał ją odwiedzić anioł, zaleczyć jej rany i udzielić Komunii św. Potem sędzia kazał Barbarę bić maczugami, przypalać pochodniami, a wreszcie obciąć jej piersi. Chciał ją w takim stanie pognać ulicami miasta, ale wtedy zjawił się anioł i okrył jej ciało białą szatą. Wreszcie sędzia zrozumiał, że torturami niczego nie osiągnie. Wydał więc wyrok, by ściąć Barbarę mieczem. Wykonawcą tego wyroku miał się stać ojciec Barbary, Dioskur. Podobno ledwie odłożył miecz, zginął rażony piorunem. Barbara poniosła męczeńską śmierć w Nikomedii (lub Heliopolis) ok. 305 roku. Być może, że właśnie tak nietypowa śmierć, zadana ręką własnego ojca, rozsławiła cześć św. Barbary na Wschodzie i na Zachodzie. Żywoty jej ukazały się w języku greckim, syryjskim, koptyjskim, ormiańskim, chaldejskim, a w wiekach średnich we wszystkich językach europejskich. W wieku VI cesarz Justynian sprowadził relikwie św. Barbary do Konstantynopola. Stąd zabrali je Wenecjanie w 1202 roku do swojego miasta, by je z kolei przekazać miastu Torcello, gdzie się znajdują w kościele Św. Jana Ewangelisty. Również w Polsce kult św. Barbary był zawsze bardzo żywy. Już w modlitewniku Gertrudy, córki Mieszka II (XI w.), wspominana jest pod datą 4 grudnia. Pierwszy kościół ku jej czci wystawiono w 1262 r. w Bożygniewie koło Środy Śląskiej. W XV w. Wydział Teologiczny Akademii Krakowskiej obrał sobie św. Barbarę za patronkę. W wieku XV wydział teologiczny na Akademii Krakowskiej obrał sobie za patronkę św. Barbarę. Poza Polską św. Barbara jest darzona wielką czcią także w Czechach, Saksonii, Lotaryngii, południowym Tyrolu, a także w Zagłębiu Ruhry. W Nadrenii uważana jest za towarzyszkę św. Mikołaja - warto wiedzieć, że w wielu miejscach to właśnie ona obdarowuje dzieci prezentami. Jako patronkę dobrej śmierci czcili św. Barbarę przede wszystkim ci, którzy na śmierć nagłą i niespodziewaną są najwięcej narażeni: górnicy, hutnicy, marynarze, rybacy, żołnierze, kamieniarze, więźniowie itp. Polecali się jej wszyscy, którzy chcieli sobie uprosić u Pana Boga śmierć szczęśliwą. W Polsce istniało nawet bractwo św. Barbary jako patronki dobrej śmierci. Należał do niego m.in. św. Stanisław Kostka. Nie zawiódł się. Kiedy znalazł się w chorobie śmiertelnej na łożu boleści, a właściciel wynajętego przez Kostków domu nie chciał jako zaciekły luteranin wpuścić kapłana z Wiatykiem, wtedy zjawiła mu się św. Barbara i przyniosła Komunię świętą. Barbara jest ponadto patronką archidiecezji katowickiej, Edessy, Kairu; architektów, cieśli, dzwonników, kowali, ludwisarzy, murarzy, szczotkarzy, tkaczy, więźniów, wytwórców sztucznych ogni, żołnierzy (szczególnie artylerzystów i załóg twierdz). Jest jedną z Czternastu Świętych Wspomożycieli.

5 grudnia
Święty Saba Jerozolimski, prezbiter
Saba urodził się w 439 r. w Mutalasce koło Cezarei Kapadockiej. Gdy jego ojca, oficera armii cesarskiej, przeniesiono do odległego garnizonu, Saba wychowywał się u krewnych. Od ósmego roku życia przebywał w klasztorze jako oblat (przyszły kandydat). Kiedy miał 18 lat, udał się do Palestyny, aby tam połączyć się z mnichami klasztoru Theoktistos, założonego przez św. Passariona. Tu spotkał się ze św. Eutymiuszem Wielkim. Nie był jednak zadowolony z życia tamtejszych mnichów, zarażonych już błędem monofizytów. Dlatego udał się do klasztoru położonego w pobliżu Morza Martwego. Za zezwoleniem opata zamieszkał w 469 r. w skalnej grocie jako pustelnik, a jedynie w soboty i w niedziele przychodził do klasztoru, aby wieść życie wspólne i uczestniczyć w liturgii. Po kilkunastu latach opuścił wszakże św. Saba i to miejsce, by udać się ponownie do Jerozolimy i zamieszkać w jednej z grot w pobliżu potoku Cedron (478). Z czasem gromadzili się wokół niego uczniowie. Mieszkali w pobliskich grotach. Założył dla nich Wielką Ławrę - klasztor Mar Saba. Święty wystawił kościół, a dokoła cele mnichów, których liczba doszła do kilkuset (483). Dla ułatwienia rządów i kierownictwa duchowego przyjął święcenia kapłańskie z rąk patriarchy Jerozolimy w wieku 48 lat (491). Kiedy liczba mnichów jeszcze się powiększała, św. Saba założył kilka innych podobnych klasztorów (ławr) w Palestynie. Szczególną sławę zdobyły osady mnisze w Gadara i w Emaus. Dla zachowania karności, osobiście, obchodził założone przez siebie klasztory i wygłaszał do mnichów nauki. Łącznie miał zostawić św. Saba w Palestynie 7 klasztorów dużych, 8 mniejszych i 3 hospicja dla pielgrzymów. W kilka lat później został archimadrytą wszystkich klasztorów i pustelników palestyńskich. Czymś oryginalnym i niespotykanym dotąd ani potem, było to, że św. Saba zakładał klasztory-kolonie. Mogły do nich należeć osoby różnych narodowości i języków. Każda kolonia miała swoją kaplicę, gdzie w swoim języku odprawiała liturgię i codzienne modły. Każda też z tych kolonii miała swojego przełożonego. W niedziele oraz w święta gromadzili się wszyscy mnisi w kościele, gdzie w języku greckim odprawiano nabożeństwa. Nad wszystkim czuwał św. Saba. W sporach doktrynalnych Saba opowiedział się za nauką Soboru Chalcedońskiego (451). Chcąc skłonić do powszechnego uznania tej nauki, udał się do cesarza Anastazego I w Konstantynopolu. Wysiłki jego jednak okazały się daremne. Miejscowych kupców i rzemieślników wziął w obronę przed nadmiernymi podatkami urzędników cesarskich. Wytoczył nawet na nich skargę przed wspomnianym cesarzem (511). Wziął również w obronę Samarytan, którym groziło wyniszczenie. Kiedy cesarz Justyn I (518-528) zamierzał osadzić na stolicy patriarchy w Jerozolimie monofizytę, Święty ze swoimi mnichami wystąpił przeciwko niemu tak gwałtownie, że intruz musiał się zrzec biskupstwa. Saba jest autorem "Typikonu" - księgi regulującej przebieg całorocznej liturgii. Została ona przyjęta przez cały Kościół Wschodni. Zmarł w klasztorze Mar Saba 5 grudnia 532 r. Jego relikwie były czczone w Mar Saba, a potem zostały przeniesione do Konstantynopola, wreszcie do Wenecji. Pierwszy żywot Świętego napisał jego uczeń, Cyryl ze Scytopolis. Kult jego poprzez południowe Włochy przenieśli na Zachód mnisi wschodni. W samym Rzymie ma Święty wystawiony ku swojej czci kościół na Małym Awentynie (z wieku VII), wiele razy restaurowany. Kiedyś był przy nim również klasztor grecki. W roku 1965 na życzenie papieża Pawła VI Wenecja oddała relikwie św. Saby prawosławnym mnichom w Mar Saba, którzy się o nie upominali.

6 grudnia
Święty Mikołaj, biskup
Mikołaj urodził się w Patras w Grecji ok. 270 r. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, uproszonym ich gorącymi modłami. Od młodości wyróżniał się nie tylko pobożnością, ale także uczuleniem na niedolę bliźnich. Po śmierci rodziców, swoim znacznym majątkiem, chętnie dzielił się z potrzebującymi. Tak np. ułatwił zamążpójście trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze. O tym wydarzeniu wspomina Dante w swoim eposie. Wybrany na biskupa miasta Miry (obecnie Demre) podbił sobie serca wiernych nie tylko gorliwością pasterską, ale także troskliwością o ich potrzeby materialne. Cuda, które czynił, przysparzały mu większej jeszcze chwały. Kiedy cesarz Konstantyn I Wielki skazał trzech młodzieńców Miry na karę śmierci za jakieś wykroczenie, nieproporcjonalne do aż tak surowego wyroku, św. Mikołaj udał się osobiście do Konstantynopola, by uprosić dla swoich wiernych ułaskawienie. Kiedy indziej miał swoją modlitwą uratować rybaków w czasie gwałtownej burzy od niechybnego utonięcia. Dlatego odbiera cześć również jako patron marynarzy i rybaków. W czasie zarazy, jaka nawiedziła także jego strony, usługiwał zarażonym z narażeniem własnego życia. Podanie głosi, że św. Mikołaj wskrzesił trzech ludzi, zamordowanych w złości przez hotelarza za to, że mu nie mogli wypłacić należności. Św. Grzegorz I Wielki w żywocie św. Mikołaja podaje, że w czasie prześladowania, jakie wybuchło za cesarza Dioklecjana i Maksymiana (pocz. wieku IV) Święty został uwięziony. Uwolnił go dopiero edykt mediolański w roku 313. Święty Mikołaj uczestniczył także w pierwszym soborze powszechnym w Nicei (325), na którym potępione zostały przez biskupów błędy Ariusza. Po długich latach błogosławionych rządów Święty odszedł po nagrodę do Pana 6 grudnia (stało się to między rokiem 345 a 352). Ciało Świętego zostało pochowane ze czcią w Mirze, gdzie przetrwało do roku 1087. Dnia 9 maja tegoż roku zostało przewiezione do miasta włoskiego Bari. Dnia 29 września 1089 roku uroczyście poświęcił jego grobowiec w bazylice wystawionej ku jego czci papież bł. Urban II. Najstarsze ślady kultu św. Mikołaja napotykamy w wieku VI, kiedy to cesarz Justynian wystawił Świętemu w Konstantynopolu jedną z najwspanialszych bazylik. Cesarz Bazyli Macedończyk (w. VII) w samym pałacu cesarskim wystawił kaplicę ku czci Świętego. Do Miry udawały się liczne pielgrzymki. W Rzymie św. Mikołaj miał dwie świątynie, wystawione już w wieku IX. Papież św. Mikołaj I Wielki (858-867) ufundował ku czci swojego patrona na Lateranie osobną kaplicę. Z czasem liczba kościołów Św. Mikołaja w Rzymie doszła do kilkunastu! W całym chrześcijańskim świecie św. Mikołaj miał tak wiele świątyń, że pewien pisarz średniowieczny pisze: "Gdybym miał tysiąc ust i tysiąc języków, nie byłbym zdolny zliczyć wszystkich kościołów, wzniesionych ku jego czci". W XIII wieku pojawił się zwyczaj rozdawania w szkołach pod patronatem św. Mikołaja stypendiów i zapomóg.
O popularności św. Mikołaja jeszcze dzisiaj świadczy piękny zwyczaj przebierania ludzi za św. Mikołaja i rozdawanie dzieciom prezentów. Odbywa się to w różnych formach: "Św. Mikołaj" przychodzi w przebraniu biskupa do domów, przyjeżdża na saniach. W sklepach przez cały już Adwent "Mikołaje" wręczają podarki dzieciom, kupione przez rodziców. Podobiznę Świętego opublikowano na znaczkach pocztowych w wielu krajach. Postać św. Mikołaja uwieczniło wielu malarzy i rzeźbiarzy. Wśród nich wypada wymienić Agnolo Gaddiego, Arnolda Dreyrsa, Jana da Crema, G. B. Tiepolo, Tycjana itd. Najstarszy wizerunek św. Mikołaja (z VI w.) można oglądać w jednym z kościołów Beyrutu.
W Polsce kult św. Mikołaja był kiedyś bardzo popularny. Jeszcze dzisiaj pod jego wezwaniem jest aż 327 kościołów w naszej Ojczyźnie. Po św. Janie Chrzcicielu, a przed św. Piotrem i Pawłem najpopularniejszy jest św. Mikołaj. Do najokazalszych należą kościoły w Gdańsku i w Elblągu. Ołtarzy posiada Święty znacznie więcej, a figur i obrazów ponad tysiąc. Święty odbierał kult jako patron panien, marynarzy, rybaków, dzieci, więźniów i piekarzy. Zaliczany był do 14 Orędowników. Zanim jego miejsce zajął św. Antoni Padewski, św. Mikołaj był wzywany we wszystkich naglących potrzebach. Postać Świętego, mimo braku wiadomości o jego życiu, jest jedną z najbardziej barwnych w hagiografii. Jest patronem Grecji, Rusi, Antwerpii, Berlina, Miry, Moskwy, Nowogrodu; bednarzy, cukierników, dzieci, flisaków, jeńców, kupców, marynarzy, młynarzy, notariuszy, panien, piekarzy, pielgrzymów, piwowarów, podróżnych, rybaków, sędziów, studentów, więźniów, żeglarzy.
Jego atrybutami są m. in.: anioł, anioł z mitrą, chleb, troje dzieci lub młodzieńców w cebrzyku, trzy jabłka, trzy złote kule na księdze lub w dłoni (posag, jaki według legendy podarował biednym pannom), pastorał, księga, kotwica, sakiewka z pieniędzmi, trzy sakiewki, okręt, worek prezentów.

7 grudnia
Święty Ambroży, biskup i doktor Kościoła
Ambroży urodził się około 340 r. w Trewirze, ówczesnej stolicy cesarstwa. Jego ojciec był namiestnikiem cesarskim, prefektem Galii. Biskupstwo powstało tu już w wieku III/IV, od wieku VIII było już stolicą metropolii. Po św. Marcelinie i po św. Uraniuszu Satyrze św. Ambroży był trzecim z kolei dzieckiem namiestnika. Podanie głosi, że przy narodzeniu Ambrożego ku przerażeniu matki rój pszczół osiadł na ustach niemowlęcia. Matka chciała ten rój siłą odegnać, ale roztropny ojciec kazał poczekać, aż rój ten sam się poderwał i odleciał. Paulin, który był sekretarzem naszego Świętego oraz pierwszym jego biografem, wspomina o tym wydarzeniu. Ojciec po tym wypadku zawołał: "Jeśli niemowlę żyć będzie, to będzie kimś wielkim!". Wróżono, że Ambroży będzie wielkim mówcą. W owych czasach był zwyczaj, że Chrzest odkładano jak najpóźniej, aby możliwie przed samą śmiercią w stanie niewinności przejść do wieczności. Innym powodem odkładania Chrztu świętego był fakt, że ten Sakrament formalnego przyjęcia do grona wyznawców Chrystusa traktowano nader poważnie, z całą świadomością, że przyjęte zobowiązania trzeba wypełniać. Dlatego św. Ambroży przez wiele lat był tylko katechumenem, czyli kandydatem, zaś Chrzest święty przyjął dopiero przed otrzymaniem godności biskupiej. Potem sam będzie ten zwyczaj zwalczał. Po śmierci ojca, gdy Ambroży miał zaledwie rok, wraz z matką i rodzeństwem przeniósł się do Rzymu. Tam uczęszczał do szkoły gramatyki i wymowy. Kształcił się równocześnie w prawie. O jego wykształceniu najlepiej świadczą jego pisma. Po ukończeniu szkół założył własną szkołę. W 365 roku, kiedy Ambroży miał 25 lat, udał się z bratem św. Satyrem do Syrmium (dzisiejsze Mitrovica), gdzie była stolica prowincji Pannonii. Gubernatorem jej bowiem był przyjaciel ojca, Rufin. Pozostał tam 5 lat, po czym dzięki protekcji Rufina Ambroży został mianowany przez cesarza namiestnikiem prowincji Ligurii-Emilii ze stolicą w Mediolanie. Ambroży pozostawał tu na tym stanowisku przez 3 lata (370-373). Zaledwie prowincję uporządkował i doprowadził do ładu jej finanse, został wybrany biskupem Mediolanu, bowiem zmarł ariański biskup Mediolanu, Auksencjusz. Przy wyborze nowego biskupa powstał gwałtowny spór: katolicy chcieli mieć biskupa swojego, a arianie swojego. Ambroży udał się tam na mocy swojego urzędu, jak również dla zapobieżenia ewentualnym rozruchom. Kiedy obie strony nie mogły dojść do zgody, jakieś dziecię miało zawołać: "Ambroży biskupem!" Wszyscy uznali to za głos Boży i zawołali: "Ambroży biskupem!" Zaskoczony namiestnik cesarski prosił o czas do namysłu. Skorzystał z nastającej nocy i uciekł z miasta. Rano jednak ujrzał się na koniu u bram Mediolanu. Widząc w tym wolę Bożą, postanowił się jej więcej nie opierać. O wyborze powiadomiono Walentyniana, który wyraził na to swoją zgodę. Dnia 30 listopada Ambroży przyjął Chrzest święty i wszystkie święcenia, a 7 grudnia konsekrację na biskupa. Rozdał ubogim cały swój majątek. Na wiadomość o wyborze przesłali Ambrożemu swoje gratulacje papież św. Damazy I i św. Bazyli Wielki. Pierwszym aktem Świętego było uproszenie św. Bazylego by przysłał mu relikwie św. Dionizego biskupa Mediolanu, który przez arian został wygnany do Kapadocji i tam zmarł (355). Św. Bazyli chętnie delegacji mediolańskiej tę przysługę wyświadczył. Relikwie powitano uroczyście. Z tej okazji Święty wygłosił porywającą mowę, którą wszystkich zachwycił. Odtąd będzie głosił słowo Boże przy każdej okazji, uważając nauczanie ludu za swój podstawowy pasterski obowiązek. Sam również w każdy Wielki Post przygotowywał osobiście katechumenów na przyjęcie w Wielką Sobotę Chrztu świętego. W rządach był łagodny, spokojny, rozważny, sprawiedliwy, życzliwy. Kapłani mieli więc w swoim biskupie najpiękniejszy wzór dobrego pasterza. Dał się poznać jako pasterz rozważny, wrażliwy na krzywdę ludzką. Wyróżniał się silną wolą, poczuciem ładu, zmysłem praktycznym. Cieszył się wielkim autorytetem, o czym świadczą nadawane mu określenia: "kolumna Kościoła", "perła, która błyszczy na palcu Boga". Ideałem przyświecającym działalności św. Ambrożego było państwo, w którym Kościół i władza świecka wzajemnie udzielają sobie pomocy, a wiara spaja cesarstwo. Dla odpowiedniego przygotowania kleru diecezjalnego św. Ambroży założył rodzaj seminarium-klasztoru tuż za murami miasta. Życiu przebywających tam kapłanów nadał Święty regułę. Sam też często ich nawiedzał i przebywał z nimi. Brał chętnie udział tam, gdzie uważał, że jego obecność jest wskazana. I tak, w roku 376 wziął udział w Syrmium w wyborze prawowitego biskupa. W dwa lata potem w tymże mieście uczestniczył św. Ambroży w synodzie przeciw arianom. Wziął także udział w podobnym synodzie w Akwilei, na którym usunięto ostatnich biskupów ariańskich (381). W roku 382 wziął udział w synodzie w Rzymie, zwołanym przez papieża przeciwko apolinarystom oraz przeciwko antypapieżowi Ursynowi. W roku 383 udał się do Trewiru, by omówić pilne sprawy kościelne. W roku 378 przeniosła się do Mediolanu matka cesarza Walentyniana II, Justyna, jawna zwolenniczka arian. Zabrała jedną z bazylik dla swoich wyznawców i osadziła ich duchownymi swój zamek. Na swoim 12-letnim synie wymogła, żeby prefektem (namiestnikiem) miasta mianował poganina, Symmacha, a gubernatorem całego okręgu mediolańskiego również poganina, Pretestata. W tym czasie legiony ogłosiły cesarzem Maksymiana. Walentynian II, niepewny o swój los, przeniósł się do Mediolanu, ulegając we wszystkim matce-ariance. Kiedy św. Ambroży udał się do Wenecji na początku roku 386 Justyna wymogła na cesarzu, żeby wydał dekret równouprawnienia dla arian z groźbą kary śmierci dla ich "prześladowców". Kiedy zaś św. Ambroży wrócił do Mediolanu, nakazała ariańskiemu biskupowi Mercurino Aussenzio zająć dla arian bazylikę Porziana. Uprzedzony przedtem o niebezpieczeństwie, św. Ambroży zamknął się w tejże bazylice wraz z ludem. Straż cesarska wraz z arianami otoczyła kościół, ale św. Ambroży ich do niego nie wpuścił. Oblężenie trwało przez szereg dni i nocy (dwa miesiące). Mieszkańcy Mediolanu donosili pokarm oblężonym. Ponieważ mogło to skończyć się rewoltą, arianie musieli ustąpić, gdyż stanowili znaczną już wówczas mniejszość. Wywołało to ogromny entuzjazm, a Świętemu zyskało daleki rozgłos. W dwa lata potem zmarła Justyna. Ponieważ przybywała liczba wiernych, a były tylko trzy kościoły, Święty wystawił dalsze dwa oraz kilka kaplic. Pod wpływem św. Ambrożego cesarz Gracjan zrzekł się tytułu i stroju arcykapłana, jaki cesarzom rzymskim przynależał, usunął posąg Zwycięstwa oraz zniósł przywileje kapłanów pogańskich i westalek. Nie mniej serdeczne stosunki łączyły św. Ambrożego z następcą Gracjana, cesarzem Teodozjuszem Wielkim, który również na pewien czas obrał sobie w Mediolanie stolicę. Cesarz nie bez wpływu Świętego dekretem z roku 390, nakazał trzymać się orzeczeń soboru nicejskiego (325), w roku następnym zabronił wróżb i ogłosił kary za powrót do pogaństwa. W 390 roku wybuchły zamieszki w Tesalonice, w Macedonii. Cesarz łatwo je uśmierzył, lecz w zapalczywości swojej kazał zebrać się mieszkańcom miasta w amfiteatrze i wymordował ich ponad 7000. Kiedy cesarz wracał z Werony do Mediolanu, wstrząśnięty wypadkami w Tesalonice Ambroży wystosował do niego list pełen czci, ale i wyrzutu, prosząc Teodozjusza, aby za tę publiczną, głośną zbrodnię przyjął publiczną pokutę. Jak wielki miał Ambroży autorytet, świadczy fakt, że cesarz pokutę wyznaczoną przyjął i przez trzy miesiące nie wstępował do kościoła (jako grzesznik). Pod wpływem kazań św. Ambrożego nawrócił się św. Augustyn. W roku 392 udał się św. Ambroży aż do Capui, by wziąć udział w synodzie zwołanym dla potępienia herezji, która Maryi odmawiała dziewictwa. Chciał udać się także do Pavii, by wziąć udział w instalacji nowego biskupa (397). Niestety, zabrakło mu sił. Pożegnał ziemię dla nieba w Wielki Piątek 4 kwietnia 397 roku, mając ok. 57 lat. Pochowano go w Mediolanie w bazylice, która dzisiaj nosi nazwę Św. Ambrożego, obok śmiertelnych szczątków męczenników św. Gerwazego i św. Protazego. Pozostawił po sobie liczne pisma moralno-ascetyczne, dogmatyczne, mowy, listy oraz hymny - te weszły na stałe do liturgii. Bogatą spuściznę literacką stanowią przede wszystkim kazania, komentarze do Ewangelii św. Łukasza, pisma dogmatyczne, mowy i 91 listów. Pracowity żywot zakończył traktatem o dobrej śmierci. Z powodu bogatej spuścizny literackiej został zaliczony, obok św. Augustyna, św. Hieronima i św. Grzegorza I Wielkiego, do grona 4 wielkich doktorów Kościoła zachodniego. Jego święto ustalono w rocznicę konsekracji biskupiej. Jest patronem Bolonii i Mediolanu oraz pszczelarzy.

08 grudnia
Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
Poczęcie się Maryi, możemy nazwać wschodem jutrzenki odkupienia. Jak więc znaczącym jest obchód tego Święta 1-szej klasy (z wigilią) z początkiem Adwentu, kiedy to Kościół modli się: „Poczęcie Twe, Dziewicza Bogarodzicielko, zwiastowało Radość całemu światu, z Ciebie bowiem wzeszło Słońce sprawiedliwości, Chrystus, Bóg nasz”. To święto obchodzono już bardzo dawno we wschodnim Kościele, a w Anglii począwszy od XI wieku. Dopiero jednak Papież Pius IX ogłosił uroczyście Niepokalane Poczęcie jako Dogmat Wiary. W 1904 roku obchodzono uroczyście na całym świecie pięćdziesięcioletni jubileusz ustanowienia tej uroczystości ( oczywiście w 2004 roku przypadało 150 lat, jednakże księga z której podaję teksty pochodzi z 1904 roku, przyp). Świąt Maryi jest w roku znacznie więcej niż świąt Pana. Niepokalane Poczęcie Maryi nazwać należy pierwiastkiem cnót wszelakich, pierwiastkiem godności, potęgi i wzniosłości Matki Bożej. Słusznie więc obchodzi się to święto w Adwencie, z początkiem Roku Kościelnego.
W Encyklice o Jubileuszu Niepokalanego Poczęcia (2 lutego 1904r) tak wysławia Papież Pius X Matkę Bożą: „Najświętsza Panna nie tylko dała jedno-rodzonemu Synowi Bożemu ciało ze Swej przeczystej krwi, by tak przysposobionym był Baranek ofiarny na zbawienie świata, lecz Jej także przypadło w udziale zadanie, by tego Baranka żywić i pielęgnować, a później zaprowadzić nawet na ołtarz ofiarny. Stąd powstała między Matką i Synem ta przedziwna łączność życia i Męki, iż do obojga zastosować można w równym stopniu słowa Proroka: „Życie Moje przeszło w boleści i lata Me we wzdychaniu”. A gdy nadeszła ostatnia godzina Syna, wtedy „stała Matka Jezusa pod krzyżem” nie tylko zapatrzona w straszne widowisko i bolejąca, ale także radująca się równocześnie, że „Jej Jedno-rodzony oddał się na ofiarę za zbawienie świata, a tak dalece współczuła tej ofierze, że gdyby to było możliwe, byłaby wzięła na Siebie wszystkie Męki Swego Syna”. Przez wspólność męki i gotowości ofiarnej z Chrystusem zasłużyła Sobie Maryja stać się „Wybawczynią upadłego rodzaju ludzkiego”, a więc i Szafarką łask, jakie wysłużył nam Chrystus przez Swą śmierć krwawą. Matka Boża jest wzorem niewinności i czystości serca, prośmy więc Ją o zaszczepienie w sercach naszych zaczątku nowego żywota, by i nam wzeszło słońce czystości serca.

MODLITWA KOŚCIELNA
Boże któryś przez Niepokalane Poczęcie Dziewicy Synowi Twemu godne mieszkanie zgotował, prosimy się byś Ty, który przez wzgląd na śmierć Syna Twego ustrzegłeś Ją od wszelkiej zmazy i nam przez Jej wstawiennictwo w czystości dał dojść do Siebie; przez tegoż Jezusa Chrystusa Pana naszego. Amen.

9 grudnia
Święta Leokadia, dziewica i męczennica
Leokadia pochodziła z Toledo. Informacje o niej są skąpe. Najstarszy opis jej męczeńskiej śmierci pochodzi z wieku VII. Według Martyrologium Rzymskiego, kiedy cesarz Dioklecjan wydał edykt prześladowczy, to namiestnik rzymski w Toledo nakazał uwięzić wszystkich, którzy jawnie przyznawali się do chrześcijaństwa albo którzy zostali jako tacy oskarżeni. Wśród nich znalazła się św. Leokadia, mieszkanka Toledo, dziewica. Dacjan, namiestnik, usiłował ją skłonić do odstępstwa najpierw pochlebstwem i obietnicami, potem groźbą, wreszcie tak wyszukanymi mękami, że w więzieniu zmarła. Był to rok 304. Wspomniany żywot z wieku VII głosi to samo, tylko ubarwił śmierć legendarnymi szczegółami. Kult św. Leokadii miał swoje centrum w Toledo przy świątyni wzniesionej na jej grobie przez metropolitę św. Helladiusza. Metropolita Toledo, Sixila, pisze, że za jego czasów (w. VIII) obchodzono bardzo uroczyście jej doroczną pamiątkę 9 grudnia. W obecności króla, prymasa i mnóstwa wiernych otwierano grobowiec Świętej i wtedy przemawiał ku czci patronki miasta arcybiskup Toledo. Pisze on nadto, że wielkiej czci doznawał welon Świętej. Kiedy Arabowie w wieku VIII zajęli Toledo, wtedy relikwie św. Leokadii przeniesiono do Oviedo, gdzie również wzniesiono świątynię ku jej czci. W wieku XI relikwie Świętej przewieziono aż do Belgii, gdzie do wieku XVI odbierały cześć w opactwie Saint-Ghislain. Kiedy jednak wybuchły w Belgii wojny religijne i zaistniało niebezpieczeństwo, że protestanci zniszczą relikwie, w roku 1587 przewieziono je z powrotem do Toledo, gdzie odbierają cześć w słynnej katedrze. Św. Leokadia jest patronką Hiszpanii i Toledo.

10 grudnia
Święty Grzegorz III, papież
Grzegorz był z pochodzenia Syryjczykiem. Do Rzymu przybył jako młody benedyktyn. W czasie pogrzebu Grzegorza II 18 marca 731 r. został niespodziewanie wybrany na papieża przez aklamację ludu rzymskiego. Konsekrowany został po pięciu tygodniach oczekiwania na zatwierdzenie wyboru przez egzarchę Rawenny. Grzegorz III kontynuował działalność swego poprzednika. Nie dopuścił do niszczenia obrazów w Italii. Na synodzie rzymskim (731), po nieudanych próbach pojednania z cesarzem Leonem III Izauryjskim, ekskomunikował popieranych przez niego obrazoburców. Gdy w 733 r. Longobardowie zajęli Rawennę - siedzibę bizantyjskiego egzarchy, papież Grzegorz III przyczynił się do jej odzyskania przez egzarchę Eutychiusza, za co otrzymał od niego kolumny onyksowe, które umieścił w bazylice przed konfesją św. Piotra. Obawiając się dalszych napadów Longobardów, nakazał naprawić mury Rzymu i umocnić twierdzę Civitavecchia. Longobardowie dotarli do Rzymu w 739 r. Grzegorz III wraz z senatem mianował wówczas konsulem Rzymu Karola Młota i wezwał go do obrony przed Longobardami. Dzięki temu otrzymał pomoc dyplomatyczną, a król Longobardów, Liutprand, odstąpił od Rzymu. Był znakomitym mówcą, władał biegle greką, łaciną i syryjskim. Jako pierwszy papież powziął działania związania się z Frankami. Wręczył paliusz i nominację na papieskiego wikariusza w całej Anglii Tatwinowi z Canterbury w czasie jego pobytu w Rzymie. Popierał działalność misyjną Bonifacego w Germanii, nadając mu paliusz i tytuł arcybiskupa oraz legata Stolicy Apostolskiej do zorganizowania Kościoła w Bawarii, Aleksandrii, Hesji i Turyngii. Popierał także życie monastyczne i otwierał nowe klasztory. Wystawił kilka nowych kościołów w Rzymie, a wiele z nich odnowił. Umocnił mury i obwarowania Wiecznego Miasta, by je zabezpieczyć przed najazdami Saracenów, Bizantyńczyków i Longobardów. Imponował wszystkim wymową. Znał doskonale języki: syryjski, grecki i łaciński. Zmarł w Rzymie w jedenastym roku pontyfikatu - 27 lub 28 listopada 741 r. Jego ciało złożono w kaplicy w Bazylice św. Piotra w wybudowanej przez niego kaplicy Zbawiciela i Najświętszej Maryi Panny.

11 grudnia
Święty Damazy I, papież
Damazy urodził się około 305 r. w Rzymie. Był synem Antoniusza, rzymianina pochodzenia hiszpańskiego, kapłana, a może nawet biskupa. Celibat bowiem nie był jeszcze w tym czasie w Kościele obowiązujący ściśle, jak obecnie. Była to rodzina na wskroś katolicka, skoro również siostra św. Damazego, św. Irena, odbiera chwałę ołtarzy. Za papieża Liberiusza (352-366) Damazy był diakonem i prezbiterem. Wraz z nim udał się na wygnanie, na które papież został skazany przez ariańskiego cesarza Konstansa. Po powrocie do Rzymu Damazy poparł antypapieża Feliksa II. Śmierć Liberiusza spowodowała jednak krwawe zmagania o godność papieską. Grupa zwolenników Liberiusza zgromadziła się w bazylice juliańskiej wybierając i konsekrując diakona Ursyna. Większość kapłanów i laikatu opowiedziała się natomiast za Damazym. Doszło do krwawych walk, Damazy zajął bazylikę na Lateranie i w 366 r. został konsekrowany. W ciągu 18 lat pasterzowania (366-384) uczynił wiele dobra. Szerzyły się wtedy liczne herezje, m.in. arianizm, macedonianizm i apolinaryzm. Błędy były nieraz tak subtelne, że trzeba było być tęgim teologiem, by je odróżnić od prawdy. Nadto błędnowiercy szukali zawsze oparcia u cesarzy. W swoich 10 listach do biskupów Wschodu Damazy wyjaśnił doktrynę katolicką wobec ówczesnych herezji. Na szczęście panował wówczas Teodozy I Wielki (379-395), który ze względu na przyjaźń, jaką żywił do św. Ambrożego, wspierał mocną ręką również papieża. Dla potępienia błędów i wyjaśnienia nauki Kościoła papież zwołał dwa synody do Rzymu (371 i 374). Zezwolił także na zwołanie II Soboru Powszechnego - do Konstantynopola w 381 roku, na którym 150 biskupów ze Wschodu potępiło wspomniane błędy. Sobór ten postanowił także, że biskup Konstantynopola jako stolicy cesarskiej posiada pierwszeństwo honorowe (bez jurysdykcji) zaraz po biskupie Rzymu, ponieważ Konstantynopol jest "Nowym Rzymem". Damazy I nie zaakceptował postanowień soboru. Synod rzymski zwołany w 378 r. zwrócił się z prośbą do cesarza Gracjana (375-383), by państwo udzieliło pomocy biskupom w wykonywaniu wyroków kościelnych w Rzymie i Italii. Cesarz wyraził zgodę oraz uznał zwierzchność sądowniczą biskupa Rzymu i odpowiedzialność biskupów tylko przed kolegium biskupów, a nie przed władzą świecką. Dekret cesarski nie uwolnił jednak papieża od jurysdykcji cesarza w przypadku przestępstw kryminalnych. Synod wypowiedział się za wolnym wyborem papieża, z tym że cesarz zastrzegł sobie prawo zatwierdzania wyboru. W roku 382, na życzenie św. Ambrożego, papież zwołał do Rzymu synod w nadziei zjednoczenia Wschodu i Zachodu we wszystkich kwestiach religijnych. Niestety, biskupi wschodni zbojkotowali synod. Synod ogłosił także oficjalnie prymat biskupa Rzymu, opierając się na prawie sukcesji począwszy od św. Piotra. Rolę eksperta papieskiego na tym synodzie odegrał św. Hieronim. Papież wielce poważał tegoż Świętego i polecił mu przetłumaczenie Pisma świętego na język łaciński. Istniały bowiem wówczas liczne tłumaczenia, lecz bardzo niedoskonałe. Papież chciał ustalić jeden tekst najlepszy, żeby stal się on obowiązującym w Kościele rzymskim. Damazy I był pierwszym papieżem, który nazwał biskupstwo rzymskie Stolicą Apostolską. Rozwinął kancelarię papieską i przeprowadził reformy w liturgii - za jego pontyfikatu łacina stała się głównym językiem liturgii rzymskiej. Na życzenie papieża Damazego św. Hieronim w ciągu 30 lat opracował przekład Pisma św. na język łaciński, zwany Wulgatą. Stał się on urzędowym tekstem Kościoła. Dzięki wpływom papieża ogłoszony został edykt, uznający chrześcijaństwo za religię państwową (28 lutego 380 r.). Damazy zajął się także sprawą uporządkowania cmentarzy i grobów męczenników. Sam jako poeta na wielu nagrobkach zostawił własne utwory. Do naszych czasów dochowało się ich ok. 60, a było ich znacznie więcej. W ten sposób Święty ocalił od zapomnienia wielu świętych. Św. Damazy I układał teksty, a na marmurze rył je Furius Dionisius Philocalus. Zmarł 11 grudnia 384 r. Jego relikwie spoczywają w głównym ołtarzu kościoła S. Lorenzo in Damaso, który sam ufundował.

12 grudnia
Najświętsza Maria Panna z Guadalupe
Objawienie to miało miejsce w XVI-wieku. Kościół zatwierdził to objawienie Maryjne Św. Matki Bożej objawiającej się ubogiemu Indianinowi, przyczyniło się ono do masowej chrystianizacji Ameryki Łacińskiej, która dokonała się w ciągu zaledwie kilku lat.
Przesłanie Maryi ze wzgórza Tepeyac Dziewicy z Guadalupe ("Depczącej Kamiennego Węża"), jest ciągle aktualne, ale dzisiaj Matka Boża chciałaby nauczyć nas poszanowania godności dla człowieka. Aztekom wystarczyła opowieść ubogiego Indianina, by mogli pójść za Tym, Który daje prawdziwe wyzwolenie. Misja św.Juana Diego trwa aż po dziś dzień, Znakiem tej misji jest Cudowny Wizerunek, Znak macierzyńskiej obecności Maryi.

13 grudnia
Święta Łucja
 
Najstarsza wzmianka o św. Łucji pochodzi z V wieku, pochodziła z Syrakuz na Sycylii.
Według ówczesnych zwyczajów była przeznaczona jako żona dla młodzieńca ze szlachetnej rodziny. Będąc z pielgrzymką na grób św. Agaty w Katanii, z prośbą o zdrowie dla matki, miała się jej ukazać św. Agata przepowiadając Łucji śmierć męczeńską, doradzając jej przygotowanie się na czekającą ją ofiarę. Łucja cofnęła zgodę pójścia za mąż, rozdała majątek ubogim; złożyła ślub dozgonnej czystości, wtedy to zawiedziony niedoszły mąż zadenuncjował ją jako chrześcijankę. Gdy nawet torturowana nie poddała się woli została ścięta mieczem, około 13 grudnia 304 roku w wieku 23 lat. Jest patronką krawców, ociemniałych, rolników, szwaczek, tkaczy; orędowniczką w chorobach oczu. Symbolami św. Łucji są: miecz, płomień u stóp; wyłupione oczy na tacy, Lampa, palma męczeństwa, sztylet.

14 grudnia
Pamiątka Św. Jana od Krzyża, prezbitera i doktora Kościoła, oraz Wenancjusza (bp)

Jan od Krzyża (1542-1591) jest doktorem Kościoła Powszechnego. Jego życie można podzielić na trzy okresy w zakresie jego powołania. Jako osoba świecka przeżył 21 lat, mając bardzo trudne dzieciństwo. Po czym oddaje się posłudze w kościele, opiece nad chorymi w szpitalu, nauce. Jako karmelita dawnej obserwy przeżył 5 lat. W wieku 21 lat wstępuje do nowicjatu karmelitów w Medina del Campo, mając nadzieję, że znajdzie odpowiednie środowisko i środki do realizacji powołania kontemplacyjnego i maryjnego, które w sobie odkrył. W 1567 r. przybywa do Mediny na swoje prymicje dla rodziny, spotykając się ze św. Teresą od Jezusa. Jako karmelita bosy przeżył 23 lata. Dziewięć miesięcy przebywa w zakonnym karcerze w Toledo gdzie pisze poematy Pieśń duchowa, Znam dobrze źródło, romance. W 1579 staje się założycielem i rektorem kolegium w Baeza. Umiera 14 grudnia 1591 roku w Ubeda. Jan od Krzyża prowadził głębokie życie duchowe, co potwierdził Kościół, ogłaszając go w 1726 roku świętym. Elementami duchowości Jana od Krzyża są cel i droga prowadząca do niego. Cel i droga. Ideał życia i podstawę mistycznej doktryny św. Jana od Krzyża stanowi zjednoczenie z Bogiem w wierze, nadziei i miłości, cel do jakiego zmierza ludzki wysiłek i działanie Boga. Święty Jan od Krzyża opisuje właśnie drogę do zjednoczenia. Stwierdza to bardzo wyraźnie na początku Drogi na Górę Karmel, kiedy mówi, że cała ta nauka dotyczy "wysokiego stopnia doskonałości, który tu nazywamy zjednoczeniem duszy z Bogiem" Droga na Górę Karmel. Pierwszym krokiem w życiu i doświadczeniu duchowym Jana od Krzyża jest zakosztowanie Bożej miłości i poszukiwanie Boga. W pisarskim jego dziele, droga do Boga zaczyna się od doświadczenia miłości (por. Pieśń duchowa, Założenie). "O Boże mój, któż Cię nie znajdzie według swej woli i pragnienia, gdy Cię szuka z czystą i pełną prostoty miłością?" Jan od Krzyża jest mistrzem duchowym o zasięgu uniwersalnym. Historia chociażby św. Teresy od Dzieciątka Jezus, św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein) i wielu osób także spośród laikatu (warto tu przypomnieć, że hiszpański mistyk Żywy płomień miłości napisał na prośbę osoby świeckiej - Anny de Peđalosa), pokazuje, że Doktor Mistyczny poprzez swoje dzieła ofiaruje bardzo skuteczną pomoc na drodze osobistej wiary, pomimo że krajobraz duchowej drogi każdego jest nieco inny.

Wenancjusz Fortunat(us), święty (ok. 535 - po 600). Poeta łaciński pochodzący z Galii. Studiował w Rawennie. Między 565 a 567 odbył (w podzięce za uzdrowienie z choroby oczu) pielgrzymkę do grobu św. Marcina w Tours. Po jej zakończeniu trafił do Poitiers, gdzie roztoczyła nad nim opiekę Radegunda, wdowa po Chlotarze I, królu z dynastii Merowingów. Pod jej wpływem Wenancjusz Fortunatus przyjął święcenia kapłańskie, stając się kapelanem wspólnoty zakonnej, do której należała Radegunda. Pod koniec życia, ok. 597 został biskupem Poitiers. Na jego spuściznę literacką składają się Pieśni różne, zebrane po śmierci autora w 11 ksiąg ( Epitafia, panegiryki, Elegie, wiersze okolicznościowe, hymny- niektóre używane są do dziś w liturgii katolickiej), oraz pojedyncze utwory poetyckie, m.in. hymn i poemat o tematyce maryjnej, poemat Życie św. Marcina, 7 innych pism hagiograficznych prozą.
15 grudnia
Św. Walerian, biskup

Św. Walerian, biskup Abbenzy (Afryka). Jako 80-letni starzec został skazany na wygnanie przez ariańskiego króla Genzeryka. Zmarł w 457 roku, z głodu i wyczerpania podczas tułaczki.
16 grudnia
Święta Adelajda, cesarzowa, Św. Albina, męczennica

urodziła się w 931 lub 932 r. córka króla Burgundii. Przeżyła śmierć ojca w wieku 6 lat, zaledwie 10 lat później została wydana za Lotara, króla Włoch i urodziła córkę, Emmę. 4 lata później została wdową, a pretendentem tronu Włoch był Berengariusz II, który uwięził Adelajdę i w ten sposób chciał zagarnąć władzę. Adelajda zbiegła z więzienia i ukryła się u Ottona I który to niebawem pojął ją za żonę, z tego małżeństwa narodził się Otton II. Papież Jan XII, w 962 roku dokonał uroczystej koronacji Ottona I na cesarza i jego małżonki w bazylice św. Piotra w Boże Narodzenie. Otto I był pierwszym cesarzem Niemiec. Po śmierci Ottona II w 983 r. św. Adelajda stała się regentką w zastępstwie małoletniego jeszcze cesarza, Ottona III. Tutaj wykazała w całej pełni swój zmysł organizacyjny, mądrość i roztropność, umiejętność dobierania ludzi, poza tym wyróżniała się wielkim miłosierdziem i hojnością na cele kościelne, stąd nazwano ją najwybitniejszą kobietą X stulecia. Ufundowała opactwa w Peterlingen, w Pavii i w Selz pod Strasburgiem, w tym ostatnim zamieniła szaty cesarskie habit, tam też zmarła 16 grudnia 999 roku. Kult jej zatwierdził papież bł. Urban II, wynosząc ją do chwały ołtarzy uroczystym aktem w 1097 roku. Zapamiętano ją jako budowniczą kościołów i tak też się ją teraz przedstawia na obrazach, trzymającą w ręku kościół, lub klasztor. Św. Albina, męczennica rzymska. Poniosła śmierć ok. 250 roku.

17 grudnia
Święty Łazarz, biskup
Łazarz był bratem Marii i Marty. Mieszkali razem w Betanii, na wschodnim zboczu Góry Oliwnej. Chrystus darzył ich swoją przyjaźnią i bywał w ich domu. Kiedy Łazarz zmarł i został pochowany, Jezus przybył do Betanii i wskrzesił go (J 11, 1-44). Ewangelista Jan opisuje także inny pobyt Jezusa w domu Łazarza na dzień przed Jego wjazdem do Jerozolimy (12, 1-11). Według starej tradycji wschodniej Łazarz po Zesłaniu Ducha Świętego udał się na Cypr i tam był biskupem. Średniowieczna legenda opowiada o skazaniu świętego rodzeństwa z Betanii na wygnanie. Umieszczono ich na statku bez steru, który odepchnięto od brzegu. Po wielu miesiącach tułaczki przybyli oni do Marsylii. Łazarz był w niej pierwszym biskupem.

18 grudnia
Święci męczennicy
Paweł Mi, Piotr Doung-Lac i Piotr Truat


Wszyscy trzej bracia byli katechumenami. Gdy wybuchło prześladowanie chrześcijan w Wietnamie, aresztowano ich, wtrącono do więzienia i poddano torturom. Zamęczono ich przez uduszenie. Beatyfikowani w 1900 r., kanonizowani w 1988 r.

19 grudnia
Papież Święty AnastazyI
 
Papież – jego pontyfikat przypadał w okresie od 27 listopada 399 r do 19 grudnia 402 r.był synem kapłana Maksymusa. Rzymianin z urodzenia . Na stolicę Piotrową wybrany w 399 roku. Szczególną troską otoczył Kościół afrykański. Zmarł 19 grudnia 401 roku. Św. Augustyn nazwał go "mężem apostolskiej gorliwości". Św. Hieronim chwalił go gorąco za pobożność i stanowczość, z jaką potępił doktrynę Orygenesa.

Papież Urban V błogosławiony
28 września 1362r – 19 grudnia 1370r.


Guillaume de Grimoard urodził się w 1310 r. w francuskiej rodzinie szlacheckiej. Był benedyktynem w klasztorze S. Victor w Marsylii. W 1342 r. zrobił doktorat z prawa kanonicznego i wykładał je w Montpellier oraz Awinionie. Był legatem papieskim we Włoszech. Po odmowie przyjęcia papiestwa przez Klemensa VI, wybrano jednomyślnie Guillaume,a de Grimoarda, który nie należał do Świętego Kolegium. Przyjął imię Urban V i został intronizowany w Awinionie 6 listopada 1362 r. Papież Urban V nosił benedyktyński habit i żył jak mnich. 1363 r. ustanowił, że wszystkie stolice patriarchalne i biskupie oraz większość stanowisk zakonnych powinny być obsadzone przez papieża, ponadto wprowadzał reformy ograniczając wydatki, zreorganizował Kamerę Apostolską i zachęcił do zwoływania synodów prowincjonalnych. W 1365 r. wydał bullę przeciwko begardom we Francji, i Niemczech. W kwietniu 1367 r. opuścił Awinion, powrócił do Rzymu i zamieszkał w pałacu na Watykanie. Urban V był szóstym papieżem w Awinionie i pierwszym, który powrócił do Rzymu. W Rzymie nakazał odbudowę zniszczonych kościołów i przebudowę bazyliki św. Jana na Lateranie, zniszczoną po pożarze w 1360 r. W 1368 r. podjął wizytę cesarza Karola IV Luksemburskiego króla niemieckiego i czeskiego, oraz cesarza bizantyńskiego Jan V. Papież Urban V zgodził się na powołanie nowych Uniwersytetów w Wiedniu i w Krakowie, i już w 1364 r. Król Kazimierz III Wielki, wystawił dokument erekcyjny Uniwersytetu krakowskiego. Zmarł w Awinionie i został tam pochowany w katedrze Notre-Dame-des-Doms później ciało przeniesiono do opactwa S. Victor w Marsylii.

20 grudnia
Święci Makary i Eugeniusz, prezbiterzy
Makary i Eugeniusz byli kapłanami w Antiochii. Publicznie wystąpili przeciw decyzjom i zachowaniu Juliana Odstępcy. Zostali pochwyceni i torturowani. Następnie zesłano ich do Mauretanii. Tam prowadzili działalność misyjną. Nie ma jednoznacznych dokumentów na temat ich męczeńskiej śmierci.

21 grudnia
Św. Piotra Kanizjusza, prezbitera i doktora Kościoła

urodził się w 1521 r. w Holandii. Studiował teologię w Kolonii. W 1543 r. wstąpił do jezuitów. Po uzyskaniu stopnia doktora skierowano go do krajów germańskich, aby powstrzymał napór protestantyzmu. Pracował w Wiedniu, Pradze, Augsburgu, Innsbrucku i Monachium, był aktywnym kaznodzieją oraz nauczycielem. Założył i zreformował liczne kolegia i uniwersytety w Niemczech. W 1558 r. przebywał w Polsce, między innymi odwiedził Kraków i Piotrków. Był teologiem papieskim i uczestniczył w soborze trydenckim (1562). Napisał wiele rozpraw apologetycznych, między innymi jego dziełem był katechizm (200 wydań). Zmarł 21 grudnia 1597 r. Beatyfikował go Pius IX (1864), kanonizował oraz ogłosił doktorem Kościoła Pius XI (1925). Jest określany "apostołem Niemiec".

22 grudnia
Święta Franciszka Ksawera Cabrini, dziewica i zakonnica

Franciszka urodziła się w 1850 r. w Lombardii. Po studiach Pedagogicznych podjęła pracę w szkole, pragnęła wstąpić do zakonu, niestety jej słabe zdrowie, powodowało odmowę przyjęcia. W 1880 r. założyła z siedmioma towarzyszkami zgromadzenie Misjonarek Najświętszego Serca Jezusowego, w którym celem była posługa dla wierzących i niewierzących. Otwierając dom w Rzymie, przed ołtarzem św. Franciszka Ksawerego złożyła ślub udania się na Wschód. Jednak Biskup Placencji, Scalabrini, wskazał jej inne pole działania. Papież Leon XIII zachęcił ją, by zając się losem włoskich emigrantów za oceanem. Siostry udały się do Stanów Zjednoczonych. Pracując w oratoriach świątecznych, w więzieniach, w katechizacji, szkolnictwie parafialnym, posługiwały chorym, jednocześnie zakładając wiele nowych domów, w następstwie zgromadzenie uzyskało w 1907 r. aprobatę Stolicy Apostolskiej. Franciszka przeniknięta duchowością ignacjańską, pozostawiła ją zgromadzeniu jednocześnie zostawiając rysy własnej osobowości, wiary i gotowości misjonarskiej. Zmarła 22 grudnia 1917 r. w Chicago. Pius XII beatyfikował ją w 1938 r., kanonizował w 1946 r. Franciszka jest patronką emigrantów. Jej atrybutem Serce Boże.

23 grudnia
Iwon Odrowąż Biskup

Iwon Odrowąż (zm. 1229) – kanclerz Leszka Białego (1206 – 1218) i Biskup Krakowski (od 1218). Został wyznaczony przez papieża Honoriusza III na Arcybiskupa Gnieźnieńskiego, jednak odmówił. W 1223 m.in. dzięki jego staraniom, do Polski sprowadził się zakon Dominikanów, z pierwszym polskim zakonnikiem Jackiem Odrowążem, który w 1594 roku został uznany świętym. Rozwinął akcję osadniczą w krakowskich dobrach biskupich. Dopomógł osadnictwie Dominikanów. Gdy bowiem św. Dominik nauczał w Rzymie, przybył tam roku 1218 Iwon Odrowąż, biskup krakowski, z kilku kapłanami polskimi, między którymi było dwóch jego krewnych, Jacek i Czesław. Ci wstąpili zaraz do nowicjatu św. Dominika, a po roku, przyjęli z jego rąk habit i po powrocie do Krakowa, zamieszkali przy parafialnym kościele św. Trójcy w domku drewnianym. Od roku 1220 zaczynają się w Polsce dzieje Dominikanów, ozdobione nadzwyczajnymi dziełami św. Jacka. Roku 1223 biskup Iwon wobec Leszka Białego, całego duchowieństwa krakowskiego i tłumów ludu oddał Jackowi i jego zgromadzeniu kościół św. Trójcy, z którego parafia krakowska została przeniesiona do nowo zbudowanego kościoła Panny Maryi przy rynku. Tak więc kościół św. Trójcy z klasztorem, przy nim zbudowanym, w pobliżu ulicy Grodzkiej, był pierwszym gniazdem pierwszego zgromadzenia „zakonu kaznodziejskiego” na ziemi polskiej.

24 i 25 grudnia
Święto Bożego Narodzenia

Wielki to i radosny dzień: albowiem Słowo stało się Ciałem i narodziło się z Maryi Dziewicy. „Dziecię się nam narodziło i Syn nam jest darowany”. Wielki to dzień, mieszczący w sobie w Początku wszystkie inne święta, a więc Trzech Króli, Wielkanoc, Zielone Święta, bo wcielenie się i narodzenie Chrystusa jest przecież źródłem wszelkich innych uroczystości religijnych. Uroczystość Bożego Narodzenia nie była znana przed IV wiekiem. Przez pierwsze trzy wieki Kościół obchodził jedynie datę zmartwychwstania Chrystusa. Ewangelie nie zajmują się bliżej dokładnym ustaleniem dnia narodzin Chrystusa. Kościołowi antycznemu wystarczała sama znajomość faktu narodzin Zbawiciela i przebieg wszystkich wydarzeń związanych z osobą Jezusa Chrystusa. Natomiast chrześcijanie pochodzący z kultury hellenistycznej przywiązywali duże znaczenie do daty narodzin. Dzień 25 grudnia, jako data liturgicznych obchodów święta narodzenia Chrystusa jest raczej symbolicznym ustaleniem kalendarzowym. Impulsem do powstania osobnego święta liturgicznego narodzenia było oświadczenie Soboru w Nicei (325), że Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Od V wieku źródła liturgiczne przekazują nam pierwszy formularz mszalny na Boże Narodzenie. Od połowy VI wieku Rzym zna już tradycję trzech Mszy św.: Pasterkę, Mszę o świcie i Mszę w dzień. Tylko w ten dzień Kapłani odprawiają potrójną Mszę świętą, a więc jedną Mszę o północy, ku wsławieniu odwiecznego rodzenia się Syna z łona Ojca, drugą o brzasku dnia, dotyczącą narodzenia się Chrystusa w czasie, trzecią w jasny dzień, mówiącą o łączności między narodzeniem się Chrystusa od wieków i narodzeniem w czasie. Pasterka otwiera cykl liturgicznych obchodów związanych z tajemnicą Wcielenia, czyli przyjęcia przez Syna Bożego ludzkiej natury i przyjścia na świat. W wiekach średnich, w tym okresie ufnej i silnej wiary, obchodzono ten dzień ze szczególną wystawnością i uroczystością. Wszyscy brali udział w radosnym upojeniu radością. Cesarze sami uczestniczyli w pasterkach we własnej osobie, śpiewali piątą lekcję brewiarzową, ubrani w komże, a przy śpiewaniu Ewangelii dobywali miecza z pochwy na znak, iż są gotowi zawsze bronić wiary i Kościoła. Szczególnie przejmującymi są w noc tę świętą tony hymnu Anielskiego: Chwała Bogu na wysokościach! Wprost zdaje się nam, jakbyśmy byli przeniesieni do Betlejem. Pojawia się nam łaska Zbawiciela, który uczyć nas ma zaparcia się, obyczajności, nadziei i bogobojnego życia. Potem opowiada Bóg Ojciec, o pierwszeństwie Syna w dzień Jego Potęgi, w jasnościach świętości i że zrodził Go z łona Swego przed jutrzenką oraz, że za zrządzeniem Bożym musiała Maryja udać się z Nazaretu do Betlejem, miasta Dawidowego, gdzie pośród śpiewów Anielskich miał się narodzić Książę Pokoju. Niebo i ziemia podrywa się do radowania się, iż przyszedł Oczekiwany. Myśl przewodnia całej Mszy da się streścić w tych słowach: ”Chrystus, Syn Najwyższego, od wieków zrodzony, zstąpił do nas w ciele, jako władca nowego Królestwa Bożego. Po mszy nocnej wznoszą się modlitwy chórowe, tchnące radosnym uniesieniem, wskazuje na to pytanie, „Kogo widzieliście pasterze?”. Chrystus się nam narodził w czasie i w sercach nam narodzić się powinien. Izajasz obwieszcza, że ta Światłość, ten narodzony Pan ma się nazywać: Przedziwny, Bóg, Książę Pokoju, Ojciec przyszłości, którego Królestwu nie ma końca. Modlitwa Kościelna zawiera prośbę, by to nowe Słońce sprawiedliwości zesłało Swe promienie na dusze ludzkie i odzwierciedliło je w dziele ludzkim. Sławimy cześć narodzonego Dzieciątka Bożego, którego tron opiera się na niewzruszonych podstawach.
Prosimy Cię Panie, wszechmocny Boże, daj nam, by nowe narodzenie się Twego Syna oswobodziło nas od jarzma grzechu, w jakim trzyma nas dawna niewola. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, na wieki wieków. Amen.

26 grudnia
ŚWIĘTO ŚW. SZCZEPANA, DIAKONA, PIERWSZEGO MĘCZENNIKA

Święty Szczepan, a właściwie Św. Stefan, pierwszy męczennik (Stephanus Protomartyr) w polskich przekładach od najdawniejszych czasów nosi imię Szczepan, prawdopodobnie pochodził z Grecji. Był jednym z siedmiu mężów wybranych na diakonów Kościoła dla posługi biednym. Według Dziejów Apostolskich, "pełen łaski i mocy Ducha Świętego", głosił Ewangelię z mądrością, której nikt nie mógł się przeciwstawić. w pewnym sensie wspomnienie pierwszego męczennika św. Szczepana jest przedłużeniem radości Bożego Narodzenia. Odwaga i wierność, z jaką wytrwał on przy Jezusie, są dla nas bodźcem, abyśmy i my konsekwentnie dawali świadectwo o Ewangelii, podobnie jak on — pełen Ducha Świętego — szedł za Chrystusem i naśladował Go swoim życiem i śmiercią. Niech jego przykład wspiera zwłaszcza tych, którzy także dzisiaj poddawani są bolesnym próbom z powodu swej wiary, aby zawsze mieli odwagę opowiedzieć się bez wahania za Chrystusem, W świetle Bożego Narodzenia liturgia zaprasza nas dziś do kontemplowania heroicznego przykładu św. Szczepana. Przez swoje męczeństwo oddaje on cześć przychodzącemu na świat Królowi królów, składając mu w darze własne życie. Wskazuje nam w ten sposób, jak mamy przeżywać tajemnicę Bożego Narodzenia. Aby godnie przyjąć Jezusa i przedłużyć radość Świętej Nocy, trzeba przyjąć osobiście nauczanie Ewangelii, nawet za cenę życia. A chociaż nie wszyscy są powołani — jak św. Szczepan — aby przelać krew za Chrystusa, od każdego chrześcijanina oczekuje się, że będzie postępował zgodnie z wyznawaną wiarą we wszystkich okolicznościach swego życia, mówił Jan Paweł II”
Został oskarżony przez Sanhedryn, że występuje przeciw Prawu i Świątyni. W mowie obrończej Szczepan ukazał dzieje Izraela z perspektywy chrześcijańskiej, konkludując, że naród ten stale lekceważył wolę Boga (Dz 6, 8 - 7, 53). Publicznie wyznał Chrystusa, za co został ukamienowany, gdy był kamienowany modlił się "Panie Jezu, przyjmij ducha mego", a "gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: \'Panie nie poczytaj im tego grzechu\'. Po tych słowach skonał" (Dz 7, 54-60). Jest określany mianem Protomartyr - pierwszy męczennik. Jego imię włączono do Kanonu rzymskiego. Wśród jego głównych prześladowców znalazł się Szaweł, późniejszy Apostoł Narodów - św. Paweł. Jest patronem diecezji wiedeńskiej; kamieniarzy, kucharzy i tkaczy. Św. Szczepan pokazywany jest jako młody diakon w białej tunice lub w bogato tkanej dalmatyce. Jego atrybutami są: księga Ewangelii, kamienie na księdze lub w jego rękach, gałązka palmowa. Jest Patronem Diakonów.
27 grudnia
Święto Świętego Jana, Apostoła i Ewangelisty

Jan był prorokiem, teologiem i mistykiem, z hebrajskiego Johhanan oznacza "Bóg jest łaskawy". Był synem Zebedeusza i Salome, młodszym bratem Jakuba Starszego Teksty Ewangeliczne mówiące o św. Janie, stawiają go zaraz po św. Piotrze na miejscu drugim. Jan pracował jako rybak. O jego zamożności świadczy, że miał własną łódź i sieci. Tylko św. Jan pozostał do końca wierny Panu Jezusowi. Wytrwał pod krzyżem. Dlatego Chrystus z krzyża powierza mu swoją Matkę, a Jej Jana jako przybranego syna. Po zmartwychwstaniu Jan przybywa razem ze św. Piotrem do grobu, gdzie "ujrzał i uwierzył", że Chrystus żyje. W Dziejach Apostolskich św. Jan występuje jako nieodłączny na początku towarzysz św. Piotra. Jan z Piotrem został delegowany przez Apostołów dla udzielenia sakramentu Bierzmowania w Samarii. Tradycja wczesnochrześcijańska okazywała żywe zainteresowanie losami św. Jana Apostoła po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Pana Jezusa. Św. Papiasz (ok. 80-116) i św. Polikarp (ok. 70-166) szczycą się nawet, że byli uczniami św. Jana. Euzebiusz z Cezarei Palestyńskiej pisze, że św. Jan nosił diadem kapłana, że organizował gminy i ustanawiał nad nimi biskupów, a w Efezie miał wskrzesić zmarłego. Ewangelię napisał św. Jan prawdopodobnie po roku 70, kiedy powrócił z Pełli do Efezu. Miał w ręku Ewangelie synoptyków (Mateusza, Marka i Łukasza), dlatego jako naoczny świadek nauk Pana Jezusa i wydarzeń z Nim związanych nie powtarza, co już napisano, uzupełnia wypadki szczegółami bliższymi i faktami opuszczonymi. Nigdzie wprawdzie nie podaje swojego podpisu wprost, ale podaje go pośrednio, kiedy pisze na wstępie: "I oglądaliśmy Jego chwałę". W pierwszym zaś swoim Liście napisze jeszcze dobitniej: "(To wam oznajmiamy), co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy, i czego dotykały nasze ręce" (1 J 1, 1). Pierwszymi adresatami Ewangelii św. Jana byli chrześcijanie Małej Azji. Znali oni dobrze św. Jana, nie musiał się więc im przedstawiać. W owych czasach grasowały pierwsze herezje gnostyckie: ceryntian, nikolaitów i ebionitów. Dlatego Ewangelia św. Jana nie ma charakteru katechetycznego, jak poprzednie, a raczej historyczno-teologiczny. Jan wykazuje, że Jezus jest postacią historyczną, że jest prawdziwie Synem Bożym. Tradycja za symbol słusznie nadała mu orła, gdyż głębią i polotem przewyższył wszystkich Ewangelistów. Według podania, cesarz Nerwa (96-98) miał uwolnić św. Jana z wygnania. Apostoł wrócił do Efezu, gdzie w wieku ok. 85 lat, zmarł w Efezie 27 grudnia 104 roku od narodzenia Jezusa. Jako jedyny z apostołów zmarł śmiercią naturalną. Dlatego podczas dzisiejszej liturgii celebrans nosi szaty białe, a nie - jak w przypadku wszystkich pozostałych Apostołów - czerwone. Pierwszą wzmiankę o grobie św. Jana w Efezie podaje Polikrates, biskup Efezu ok. 191 roku w liście do papieża św. Wiktora I. Papież św. Celestyn I w liście swoim do ojców soboru efeskiego z dnia 8 maja 431 roku winszuje im, że mogą uczcić relikwie św. Jana Apostoła. Patron: właścicieli winnic, teologów, notariuszy, urzędników, malarzy, rzeźbiarzy, literatów, drukarzy, księgarzy, wytwórców papieru, introligatorów, siodlarzy, rzeźników, grawerów, wikliniarzy, świecarzy; wzywany w przypadku gradobicia, do modlitwy o dobre zbiory, w przypadku poparzenia, padaczki i chorób nóg. Jest patronem przyjaźni.

28 grudnia
ŚWIĘTO ŚW. MŁODZIANKÓW, MĘCZENNIKÓW

Gustaw Dore: Rzeź Niewiniątek

Święto św. Młodzianków Męczenników powstało w Kościele Wschodnim na początku VI wieku. Po raz pierwszy wspomina się o nim w kalendarzu z Kartaginy, pochodzącym z 505 roku. Wprowadzenie święta było naturalną konsekwencją wiary Kościoła w świętość niewinnych dzieci zamordowanych na rozkaz Heroda. Pierwotnie święto miało charakter pokutny i liturgię celebrowano w szatach koloru fioletowego. Dopiero później zaczęto je obchodzić jak święto innych męczenników. Spośród Ewangelistów jedynie św. Mateusz przekazał opis męczeństwa małych dzieci w Betlejem. Dekret śmierci na niemowlęta betlejemskie wydał Herod Wielki, król żydowski, kiedy dowiedział się od Mędrców, że narodził się oczekiwany od wieków przez naród żydowski, Mesjasz. Kazał wymordować wszystkich chłopców do lat dwóch, aby w ten sposób pozbyć się „nowo narodzonego króla żydowskiego” (Mt 2,16). Herod posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: „Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma”. Święci Młodziankowie ponieśli śmierć nie bezpośrednio za Pana Jezusa jak Szczepan, ale przypadkowo i nieświadomie. Trudno jest pogodzić się z cierpieniem niewinnych dzieci. Nie jest łatwo znaleźć odpowiedź na pytanie o jego sens. Jest to okazja do refleksji nad problemem cierpienia, głodu, porzucania, sieroctwa społecznego dzisiejszych dzieci, zwłaszcza śmierci nienarodzonych. W to święto praktykuje się obrzęd błogosławieństwa małych dzieci i odmawia się modlitwę o Ducha prostoty. Dzieci betlejemskie to niewinne ofiary nienawiści Heroda do Jezusa. Oddały życie za Tego, którego jeszcze nie zdążyły poznać i pokochać. Św. Augustyn pisał o najmłodszych męczennikach, że „są to pierwsze pąki Kościoła rozwinięte wśród niewiary, a przedwcześnie zwarzone mroźną zawiścią prześladowania„ św. Ireneusz, Augustyn i inni ojcowie Kościoła nadali tytuł męczenników. Kult ich datuje się od I wieku po narodzinach Chrystusa. Czczeni jako "flores martyrum - pierwiosnki męczeństwa" nie złożyli życia za Chrystusa, ale niewątpliwie z Jego powodu. Zatriumfowali nad światem i zyskali koronę męczeństwa nie doświadczywszy zła tego świata, pokus ciała i podszeptów szatana.

29 grudnia
Św. Tomasza Becketa, biskupa i męczennika

Św. Tomasz Becket, biskup, męczennik urodził się w roku 1118, w Londynie. Początkowo kształcił się u kanoników regularnych w Merton, a następnie studiował w Paryżu. Po przyjęciu święceń kapłańskich kontynuował studia prawnicze w Bolonii i Auxerre. Gdy wrócił do kraju został mianowany archidiakonem katedry w Canterbury. W 1155 roku król Anglii, Henryk II, mianował Tomasza swym kanclerzem. Jego pozycję wzmocniła jeszcze królewska przyjaźń, dyplomatyczne sukcesy i zwycięstwa na polach bitewnych we Francji. Gdy w roku 1161 zmarł arcybiskup Canterbury - Teobald, Tomasz objął jego stanowisko. Były to czasy sporów między Kościołem a monarchą i Henryk miał nadzieję, że Tomasz pomoże mu osłabić sprzeciw Kościoła wobec rosnącej potęgi tronu. Tomasz od początku ostrzegał władcę, że nie będzie posłusznym wykonawcą jego poleceń. Sprzeciwił się królewskim planom nałożenia nowych podatków, wdał się też w spór z monarchą o zakres kompetencji sądów kościelnych i świeckich oraz o prawo Kościoła Anglii do odwoływania się bezpośredni do Rzymu. Wkrótce wrogość między nowym arcybiskupem a władcą stała się tak silna, że Tomasz musiał zbiec do Francji, gdzie spędził sześć lat. W roku 1170 Tomasz powrócił do Anglii. Szybko jednak ponownie naraził się królowi, gdy obłożył ekskomuniką kilku biskupów, którzy odmówili wykonywania jego poleceń. W przypływie złości Henryk spytał swych stronników, czy nikt nie pomoże mu się pozbyć tego „dokuczliwego księdza”. Słowa te czterech rycerzy potraktowało jako zachętę do zbrodni i 29 grudnia 1170 roku brutalnie zamordowali Tomasza Becketa podczas odprawiania nieszporów w katedrze. Przygnębiony zbrodnią król Henryk II pogodził się z Kościołem i w 1173 roku odprawił przy grobie Tomasza publiczną pokutę. W tym samym roku Tomasz Becket został kanonizowany jako męczennik za wiarę. Patron Anglii, duchownych. Grobowiec Świętego i jego relikwie zniszczył Henryk VIII (1538). św. Tomasz przedstawiany jest w stroju biskupim. Jego atrybutami są: model kościoła, krzyż, miecz, palma męczeńska.

30 grudnia
Święto Świętej Rodziny

Święto to zaczęto obchodzić w różnych krajach i diecezjach od wieku XVIII, a ustanowił je 4 listopada 1684 r. w Kanadzie, za aprobatą papieża Aleksandra VII, biskup Francois Montmorency-Laval. Do liturgii wprowadzono je za pontyfikatu papieża Leon XIII, który na prośbę kard. Bausa, arcybiskupa Florencji, 20 listopada 1890 r. wydał dekret aprobujący "kult czci zwrócony ku Rodzinie Świętej". Zatwierdził je papież Leon XIII (+ 1903). W swoich pismach, m.in. w Neminem fugit (z 14 czerwca 1892 r.) i Cum nuper, niejeden raz zachęcał do naśladowania Najświętszej Rodziny. Leon XIII był też pierwszym, który wskazał na małżeństwo jako miejsce uświęcenia (Arcanum divinae sapientiae), nadrabiając wielowiekowy brak spojrzenia na rodzinę, jako na miejsce postępu duchowego i służby w Kościele. Papież Benedykt XV (+ 1922) rozszerzył święto świętej Rodziny na cały Kościół. Dopiero od wieku XIV mamy pełne obrazy i rzeźby przedstawiające życie Najśw. Rodziny. W Polsce w wieku XVII słyną nawet cudowne obrazy: św. Józefa w Kaliszu, gdzie jest cała św. Rodzina, w Studziannie, gdzie jest św. Rodzina przy stole, i podobny obraz cudowny Matki Bożej w Miedniewicach w pobliżu Niepokalanowa. Papież Benedykt XV ustanowił święto Najśw. Rodziny w 1921 roku, nie tworząc nowego nabożeństwa, ale rozciągnął tylko na wszystkie diecezje i narody nabożeństwo, które było już bardzo znane w całym świecie katolickim. Jest to święto Najświętszej Rodziny - ale jednocześnie święto każdej rodziny. Bo słowo rodzina jest imieniem wspólnym Najświętszej Rodziny z Nazaretu i każdej rodziny. Każda też rodzina podobnie jak Rodzina Nazaretańska jest pomysłem Ojca niebieskiego i do każdej zaprosił się na stałe Syn Boży. Każda rodzina pochodzi od Boga i do Boga prowadzi". Ewangelie podają następujące wydarzenia z życia Najświętszej Rodziny: Zwiastowanie narodzenia Pana Jezusa, Nawiedzenie św. Elżbiety, Anioł objawia św. Józefowi tajemnicę wcielenia, Narodzenie Pana Jezusa, Nadanie imienia, Oczyszczenie Maryi i ofiarowanie Pana Jezusa, Hołd Mędrców, Ucieczka do Egiptu, Powrót do Egiptu, Znalezienie Pana Jezusa w świątyni, Życie ukryte w Nazarecie. Pośród krewnych Jezusa wymienia się: Św. Elżbietę krewna Maryi prawdopodobnie jej ciotka, więc i św. Jan Chrzciciel byłby bratem ciotecznym Pana Jezusa. Maria Kleofasowa (Alfeuszowa) jest podawana jako siostra Najśw. Maryi Panny oraz matka św. Jakuba i Józefa. Juda Tadeusz był synem Marii Kleofasowej. Która mogła być siostrą św. Józefa i dlatego była nazywana w Ewangeliach siostrą Najświętszej Maryi Panny. Według tradycji Kościoła św. Szymon, św. Juda, św. Jakub - Apostołowie mieli być synami Kleofasa. Tak więc i św. Szymon byłby synem Marii Kleofasowej. Do kręgu dalszej rodziny Pana Jezusa należeliby zatem: Zachariasz, Elżbieta, Szymon, Juda, Jakub i Józef oraz bliżej nieznane "siostry", Maria Kleofasowa i Kleofas (Alfeusz). Nadto tradycja podaje rodziców Maryi, zmarłych wcześnie - Joachima i Annę. Pan Jezus umarł na krzyżu mając ok. 33 lat. Św. Józef opuścił tę ziemię przed publicznym wystąpieniem Pana Jezusa, gdyż w tym czasie nie wspominają już o nim Ewangelie. Maryja miała dożyć według podania ponad 60 lat. Ostatni raz wspominają o niej Dzieje Apostolskie, że była przy Zesłaniu Ducha Świętego na Apostołów. Wiek krewnych Pana Jezusa jest nam nieznany. Teksty liturgiczne na święto Najświętszej Rodziny ułożył papież Leon XIII (+ 1903). Jego dziełem również są przepiękne hymny kościelne, przeznaczone na ten dzień. Czytania tak są dobrane, by wyakcentować sceny, w których występuje rodzina.

31 grudnia
Św. Sylwestra I, Papieża

Dziś Kościół rzymskokatolicki wspomina Św. Sylwestra I, Papieża - jego pontyfikat przypadał w czasie od 31 stycznia 314 do 31 grudnia 335 r.
Urodził się w drugiej połowie III wieku w Rzymie. Jego ojciec Rufin zmarł wcześnie, a pobożna matka chciała, by wychował go uczony kapłan. Jest to pontyfikalny czas po ogłoszeniu Edyktu Mediolańskiego gwarantującego swobodę wyznania chrześcijanom, chrześcijaństwo przestało być prześladowaną sektą żydowską, a stało się tolerowaną przez cesarza religią. W Liber Pontificalis (VII-VIII w.) i u Anastazego znajdujemy o nim niewiele więcej niż spis darowizn udzielonych Kościołowi przez Konstantyna Wielkiego. Pontyfikat Sylwestra I to także okres ważnych decyzji dogmatycznych w łonie chrześcijaństwa, jak np. definicja dogmatu trynitarnego na Soborze w Nicei (325 r.), na którym Zachód nie odgrywał większej roli, oraz walka z błędami donatystów, gnostyków i innymi ruchami heretyckimi.
Tradycja przypisuje Sylwestrowi I nawrócenie 12 rabinów podczas dysputy teologicznej. Papież miał prowadzić dyskusję z 12 rabinami, ponieważ matka cesarza Konstantyna, Helena, chciała rzekomo nawrócić syna na judaizm. Papież miał pokonać w dyskusji 11 rabinów. Dwunasty rabin, który nie chciał dać za wygraną zabił byka i postanowił udowodnić słuszność swojej wiary, wskrzeszając go. Jak donosi tradycja rabinowi zamiar się oczywiście nie udał, natomiast papież Sylwester przywrócił zwierzęcie do życia w mgnieniu oka.
Papieżowi Sylwestrowi I przypisuje się także wzniesienie wielu świątyń w Rzymie. To właśnie Sylwester dokonał uroczystej konsekracji bazylik św. Piotra na Watykanie i św. Jana na Lateranie, które zostały ufundowane przez Konstantyna Wielkiego. Zmarł w Rzymie i został pochowany na cmentarzu św. Pryscylli przy Via Salaria. W VII w. wybudowano tam bazylikę ku jego czci. Obecnie część relikwii świętego znajduje się w kościele parafialnym w Nonantola – 11 km od Modeny. Innym kościołem pod jego wezwaniem jest kościół na Kwirynale.
Za jego czasów: Odbył się I sobór powszechny w Nicei. Ogłoszono dogmat o boskości Syna i Jego równości z Ojcem. Ułożono nicejskie wyznanie wiary Wieżę w jednego Boga odmawiane w liturgii mszalnej do dzisiaj. Ujednolicono obchodzenie świąt Wielkanocy w całym Kościele. Ogłoszono 20 kanonów prawa kościelnego, które obejmowały uprawnienia jurysdykcyjne biskupów Rzymu, oraz określały sposób wybierania biskupów.
Sylwester I był jednym z pierwszych świętych Kościoła, który nie był męczennikiem. Przedstawiany jest w szatach pontyfikalnych. Jego atrybuty to: kościół, księga, trzyramienny krzyż, paliusz, tiara, pastorał, gałązka oliwna, muszla, wąż, anioł, smok, byk. W ikonografii prawosławnej przedstawiany jest jako stary mężczyzna z krótką siwą brodą i kędzierzawymi włosami w liturgicznych szatach biskupich trzymającego w dłoniach Ewangelię.

 

  

  Święci co dnia
 Teksty różne
 Rok kościelny 100 lat temu
 Ofiara Mszy Świętej 100 lat temu
 Filologia Biblii
 Ważne i dobre strony
 Teksty na niedzielę
  Kontakt
   Napisz list