Dziś 17 grudnia 2017   Witam Cię bardzo serdecznie Gościu miły
 
 Menu:
 Strona Główna
 
 Wiersze, proza, inne
 Ważne dokumenty, teksty
 Ministrant
 Nasze artykuły o Diakonacie
 Diakon Stały
 Modlitwy
 Odeszli do Pana

Od 3 grudnia 2005 jesteś
gościem.
Aktualnie: 2


Zagłosuj na stronę :)
Pamiętaj nazwę i głosuj na: "SERWIS KEFAS"


     ..:: Serwis Kefas wita serdecznie ::..

 "A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec." (J 12,26)

Nasze spotkanie tutaj to nasza nadzieja na lepsze jutro, to wiara że będzie lepiej i bezpieczniej, to w końcu miłość, która była, jest i będzie. 
Życzę Wam możliwości odczucia tej wyjątkowej obecności Boga pośród nas, ludzi.

 

Szczęść Boże!

Administrator

 

 

Pamiętajmy, że bez Boga jesteśmy jak ścięty kwiat, nie mający szans na odrodzenie...

     ..:: Modlitwa internauty ::..

Wszechmogący Boże, który stworzyłeś nas na Swój obraz i podobieństwo oraz nakazałeś poszukiwać dobra, prawdy i piękna, proszę Cię przez wstawiennictwo św. Izydora, abym kierował się do tych witryn internetowych, które są zgodne z Twoją wolą, a napotkanych internautów traktował z miłością i cierpliwością. Amen

Święty Izydorze: wspomagaj mnie.


     ..:: Szukaj w serwisie ::..
 
Twoja wyszukiwarka


     ..:: Patron dnia ::..
Aby zabiegano o solidne przygotowanie kandydatów do święceń

Aby zabiegano o solidne przygotowanie kandydatów do święceń i o stałą formację diakonów i kapłanów

ks. Ryszard Machnik SJ

Kapłan i diakon, bardziej niż każdy ochrzczony, jest obywatelem dwóch światów. Jego posługi nie można porównywać z wykonywaniem jakiejkolwiek innej profesji, ponieważ u podstaw kryje się szczególne Boże powołanie. Tym niemniej zarówno kapłanowi, jak i diakonowi potrzebna jest solidna formacja intelektualna i profesjonalna. Bez dłuższego przygotowania nie stanie się tym, kim być powinien: ekspertem w słowie Bożym, w nauce Kościoła, w dziedzinie moralności i życia duchowego. Studia jego powinny być oparte na szerokiej podstawie kultury, która uczyni go zdolnym do podejmowania dialogu ze wszystkimi. Słowo Boże wzywa i posyła. Najbardziej widoczne jest to w rytuale święceń. Ten znak widzialny łaski niewidzialnej (definicja każdego sakramentu) jest przejawem wezwania do "pójścia za Jezusem", aby głosić Dobrą Nowinę. Przez święcenia Bóg wzywa, w obecności wspólnoty Kościoła, do uczestnictwa w kapłaństwie Jezusa Chrystusa. Jego: Przyjdź i chodź za Mną rozbrzmiewa podczas konsekracji w słowach i gestach biskupa. Wezwany, odpowiadając na ten apel: Oto jestem, wyraża swoją decyzję na resztę życia. Przyjęciem święceń diakon czy kapłan kończy pewien etap na drodze formacji. W następnych latach jego decyzja musi być świadomie potwierdzana i ożywiana. Jezus wzywa i posyła, nie tylko wypowiadając na początku: Przyjdź i chodź za Mną. Koniecznym jest rozeznawanie na bieżąco woli Bożej i sposobu przekazywania słowa Bożego. Ciągła formacja jest równie konieczna jak solidne przygotowanie kandydatów do świeceń. Z tą różnicą, że dobre przygotowanie do święceń zagwarantowane jest poziomem duchowym oraz intelektualnym profesorów i kierowników duchownych, o co dba biskup ordynariusz. Problemem natomiast staje się formacja, którą wyświęcony powinien kontynuować po rozpoczęciu duszpasterskiej działalności. W dużej mierze zależy ona od jego chęci oraz umiejętności organizowania czasu. Życie podlega nieustannemu rozwojowi, problemy się zmieniają, zmienia się także sposób postrzegania świata i Boga u ludzi. Kapłan czy diakon stały nie potrafi do nich dotrzeć, jeśli obaj nie podejmą trudu nieustannego dokształcania się. Formacja ciągła jest zatem wymogiem sprawiedliwości i warunkiem wierności, zwłaszcza jeśli uwzględni się potrzebę "Nowej Ewangelizacji". Wprawdzie Duch Święty podtrzymuje wyświęconego sługę, towarzysząc mu i pobudzając go do trwania na obranej drodze, ale cena, jaką musi zapłacić on sam, jest trudem nieustannego nawracania się. Formacja jest ciągła. Jest ona sposobem chronienia własnej tożsamości oraz przejawem miłości Zbawiciela i ludu Bożego, któremu wyświęcony winien jest właściwe posługiwanie. Kościół powierza mu posługę słowa i sprawowanie sakramentów, a nie funkcję strażnika religijnych tradycji. Spełni swe posłannictwo, będzie wierny Bogu i sobie tylko za cenę czasu i wysiłku potrzebnego do podejmowania formacji ciągłej. Tylko zainteresowani wiedzą, jakie to jest trudne. Dlatego potrzeba kapłanom i diakonom naszej modlitwy.

Aby posłanie "ad gentes" stało się we wspólnocie chrześcijańskiej przedmiotem refleksji oraz by pobudzało do zaangażowania

Według danych opublikowanych w Annuario Pontificio na rok 2001 w latach 1998-1999 liczba katolików zwiększyła się z 1 mld 22 mln do 1 mld 38 mln, czyli o 1,6% (katolicy stanowią obecnie 18,5% ogółu całej ludzkości). Wzrost dokonał się zwłaszcza w Azji, na kontynencie afrykańskim oraz na wyspach Oceanii, czyli na terenach, które Kościół traktuje jako misyjne (w ścisłym sensie tego słowa), ponieważ zamieszkują je ludzie nie znający Jezusa Chrystusa (kiedyś zwano ich poganami). Fakt ten umacnia stwierdzenie, jakie z okazji Wielkiego Jubileuszu Odkupienia wypowiedział Jan Paweł II: Nasz Zbawiciel oczekuje, byśmy w przyszłość spoglądali z wiarą i nadzieją. Bóg-Człowiek okazuje nam szacunek, wzywając nas do prowadzenia z Nim razem dzieła, które zapoczątkował, chodząc po Palestynie i głosząc: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1,15). Polecenie głoszenia Ewangelii skierowane jest do wszystkich ochrzczonych. To sprawia, że mimo upływu czasu, Kościół zachowuje misyjnego ducha, który jest równie żywy obecnie, jak w początkach jego istnienia. Działalność misyjna "ad gentes" nie może zostać powierzona małej grupie "specjalistów", lecz powinna pozostać sprawą bliską każdemu z członków ludu Bożego. Kto spotkał się z Chrystusem i nawiązał z Nim osobisty kontakt, nie może zatrzymać tego dla siebie. Miłość, jaką nasz Stwórca i Ojciec objawił w Bogu-Człowieku, musi być głoszona wszystkim, oczywiście z całym szacunkiem dla ludzkiej wolności. Z tego powodu Kościół nie zamierza się uchylać od działalności misyjnej wobec wszystkich ludzi na całej ziemi. To, co jest obowiązkiem całego Kościoła, jest zarazem obowiązkiem każdej osoby ochrzczonej i poszczególnych wspólnot. Wspólnota jest dojrzała dopiero wtedy, gdy żyje duchem misyjnym, czyli gdy interesuje się żywo losami wiary i ewangelizacji na innym kontynencie. Uczestnictwo w działalności misyjnej Kościoła wypływa nie tylko z nakazu Pana, ale jest wymogiem życia Bożego w nas. Aktywne zaangażowanie w sprawie działalności misyjnej, będąc prostą konsekwencją przeżywanej wiary w Chrystusa i w Jego miłość ku wszystkim ludziom, jest równocześnie wskaźnikiem jakości wiary. Gdyby wspólnota wierzących o tym zapominała, gdyby się zamknęła w sobie, gdyby nie posiadała misyjnej otwartości, okazałaby się chorą i niedojrzałą cząstką Kościoła powszechnego. Potrzebna jest zarówno troska o wzrost świadomości misyjnej, jak i zaangażowanie osobiste oraz wspólnotowe chrześcijan w to dzieło. Idea misyjna ma przenikać ducha i działania duszpasterskie także u nas, w Polsce. Mamy o misjach myśleć nie tylko od czasu do czasu, np. przy okazji dorocznego Dnia Misyjnego (Dni Misyjne zapoczątkował papież Pius XI w 1926 r.), ale systematycznie. Ojciec Święty, proponując członkom AM tak sformułowaną intencję, pragnie, byśmy modlili się o wrażliwość wszystkich ochrzczonych, aby misje traktowali jako zadanie, do którego wszyscy są wezwani; każdy na miarę swoich możliwości i stosownie do obranego stanu życia.

 

  

  Święci co dnia
 Teksty różne
 Rok kościelny 100 lat temu
 Ofiara Mszy Świętej 100 lat temu
 Filologia Biblii
 Ważne i dobre strony
 Teksty na niedzielę
  Kontakt
   Napisz list